Co to znaczy osobiście oddać się Matce Bożej? Jest wiele dzieł opisujących zagadnienia teologiczne, ale książka Grzegorza Kasjaniuka opowiada o osobistym doświadczeniu. Spotkanie autora z Matką Bożą odbywa się w konkretnym miejscu, jakim jest Gietrzwałd. Miejsce jedynego jak dotąd objawienia, które miało miejsce w Polsce, oficjalnie zatwierdzonego przez Kościół.  Gdyby zapytać autora, co Gietrzwałd mówi nam dziś, odpowiedź byłaby jedna: „chodzi o modlitwę i zawierzenie Niepokalanej” – pisze Maria Patynowska.

Jestem Niepokalana

 

Maryja powiedziała o sobie: „jestem Niepokalana”. Objawienia maryjne rozpoczęły się w Gietrzwałdzie 27 czerwca i trwały do 16 września 1877 roku. Niecałe dwadzieścia lat po objawieniach w Lourdes w roku 1858. I podobnie, jak we Francji Maryja wybiera proste i niewinne dzieci. Podobny jest też wygląd Maryi. Matka Boża, którą podczas objawień widziały Justynka Szafryńska i Basia Samulowska, miała postać pięknej, młodej kobiety z długimi  włosami, o niebieskich oczach. Ubrana byłą w długą jasną szatę. Biła od niej jasność, której źródłem były nie tylko ręce, jak na tzw. Cudownym Medaliku objawionym w Paryżu św. Katarzynie Laboure, ale cała postać Maryi.

Kandydatka na ołtarze


Dwie wizjonerki, podobnie jak Bernadetta z Lourdes wybrały drogę zakonną, choć jedna z nich nie wytrwała na niej długo. Młodsza z dziewcząt, Barbara Samulowska, zmarłą w opinii świętości w Gwatemali gdzie pracowała jako zakonnica na misjach. Opiekowała się chorymi w jednym z nielicznych pozostawionych tam przez ateistyczne władze ośrodków katolickich. Jej kult propagowany jest w Gwatemali, ale w Polsce nadal niewiele o niej się mówi.

A przecież są to objawienia uznane oficjalnie …. Przedziwne jest przemilczywanie Gietrzwałdu, o którym Polacy nadal mało wiedzą. Ludzie tłumnie jeżdżą do sanktuariów zagranicznych, a do Gietrzwałdu od wielkiego dzwonu.

Długa droga do Niepokalanej

Książka Grzegorza Kasjaniuka o tym wszystkim przypomina. Warto na chwilę skupić się na samej  postaci autora i jego drodze duchowej. Pośród wielu życiowych doświadczeń, przez lata zajmował się muzyką satanistyczną i o niej pisał. Sam nie jest muzykiem, ale był organizatorem wielu festiwali i koncertów. Długo w trwał na tej drodze, zanim nie uświadomił sobie zła, które się za tym kryło. W ostatnim czasie Grzegorz Kasjaniuk napisał wiele artykułów krytykujących różne patologiczne zjawiska związane z muzyką. Wygłosił na ten temat wiele konferencji, a jego wystąpienia są tym bardziej cenne i wiarygodne, że omawia zjawiska, które zna osobiście.  Grzegorz Kasjaniuk nie skupia się na czynnikach negatywnych, na demonie, ale pokazuje drogę do nawrócenia przez Maryję.

O przeszłości przypominają natomiast liczne tatuaże na jego ciele.

Wystarczy akt woli

 

Proszę wyobrazić sobie wytatuowanego mężczyznę odmawiającego różaniec na klęczkach w sanktuarium maryjnym? To wspomnienie autora jest dla mnie sercem tej książki:

„To nie było wymuszone, lecz jak najbardziej naturalne. Klęknąłem z trudem na marmurowej posadzce, wyciągnąłem różaniec i zacząłem odmawiać część bolesną. Wszystkie pięć tajemnic, na klęczkach, z nagłym rwącym płaczem …. Byłem sam na sam z Matką i wypłakiwałem się jej z tego wszystkiego, co mnie dotknęło, ze strachu i bólu, ale także dzieliłem się wdzięcznością, bo nagle ogarnęła mnie dziwna błogość, nie czułem bólu kolan i pleców.
… Przez Twoje Niepokalane Serce zawierzam się Przenajświętszemu Sercu Twojego Syna, a Pana naszego Jezusa Chrystusa! …

W Jednym momencie nabrałem pewności i uspokojenia. Całe zwątpienie mnie opuściło, pękła niewidzialna tama i ciepło rozlało się po całym moim ciele … Wystarczył akt woli, czysta intencja, dziecięce błaganie, posłuszeństwo wobec subtelnego Bożego prowadzenia. Decyzja zrobienia przestrzeni Bożemu Słowu w moim życiu, które dzieje się przez Ducha. To właśnie odczułem w sercu. Zaczęło się cudowne uzdrowienie, a po trzech miesiącach rehabilitacji nadawałem się do powrotu do pracy. Maryja nieodwracalnie zmieniła moje życie!”

Teologowie w różny sposób nazywają takie zdarzenia. Jedni mówią o zawierzeniu, drudzy o ofiarowaniu , wspólnym mianownikiem jest „akt woli”, postawa bożego dziecka, dlatego też uzdrowienia często mają miejsce w sanktuariach Matki Bożej. „Przejdźmy do wiadomości, którą Matka Boża zostawiła podczas objawień. Jaka jest naprawdę ich treść? Co Matka Boża miała do powiedzenia tej ludności, a przez to też całemu światu? Chodzi o modlitwę i  zawierzenie się Niepokalanej.”

Narodowe zawierzenie się Niepokalanej

Książka mówi nam nie tylko o osobistym zawierzeniu, ale też o zawierzeniu w kategorii całego narodu. Dla mieszkańców okolic Gietrzwałdu zawierzyć Maryi oznaczało zawierzyć Kościołowi Katolickiemu, a pamiętajmy, że objawienia były zacierane przez niszczące wiarę działania Kulturkampf pod zaborem pruskim. Maryja poprzez swoją osobistą interwencję podnosi wiarę wątpiących. Nazywana Matką Bożą Częstochowską północy, jakby mówi do swoich dzieci – jestem przy was pamiętam i czuwam. To kulturowo-historyczne podłoże zarysowywane przez Grzegorza Kasjaniuka jest kolejną warstwą znaczeniową tej książki.

Działanie Matki Bożej widzimy dodatkowo poprzez opisane nawrócenia osób, które były odpowiedzialne za zacieranie śladów i pilnowanie, aby wieść o objawieniach nie rozchodziła się:  „W czasie objawień nawet żandarmi protestanccy prosili o różańce, nawracali się w jednym momencie. Dlatego władze niemieckie nie mogły opanować tej sytuacji. Bo to były nadzwyczajne rzeczy”.

Książka znacząco poszerza naszą wiedzę o Gietrzwałdzie, a poprzez autentyczne przeżycia autora, Matka Boska Gietrzwałdzka uśmiecha się do nas i zachęca do modlitwy.

Maria Patynowska

Grzegorz Kasjaniuk, Gietrzwałd, 160 objawień Matki Bożej dla Polski i Polaków – na trudne czasy, wydawnictwo Fronda 2017

 

 

Udostępnij