Wywiad z Dorotą Hałasa, współautorką książki „Chrystus w kraju Samurajów” – rozmawia Marysia Patynowska.

Jak duża jest wspólnota chrześcijańska w Japonii?

Chrześcijan jest w Japonii bardzo mało. W zamieszkanym przez 127 mln ludzi kraju nieco mniej niż 1% to chrześcijanie, katolicy to nieco ponad 0,3 % społeczeństwa. Oznacza to niecałe 500 tys. osób według danych z 2015 roku. Najbardziej katolickim miastem w Japonii jest Nagasaki, gdzie 4,4% mieszkańców to katolicy. Wśród ludzi przychodzących do kościoła na Mszę jest dużo cudzoziemców, szczególnie z krajów azjatyckich.

Jakie są wątki polskie w pani książce?

Książka jest opowiadaną historią chrześcijaństwa w Japonii, w której jest kilka polskich wątków. Pierwszym jest osoba pierwszego Polaka i jezuity w Japonii, o. Wojciecha Męcińskiego, który przyjechał do Japonii podczas największych prześladowań. Nie bacząc na ryzyko służył chrześcijanom, którzy wyznawali wiarę w ukryciu i bez osób duchownych. Przybył do Japonii gotów oddać życie, aby zadośćuczynić za wyrzeczenie się wiary w wyniku tortur przez portugalskiego jezuitę Cristovao Ferreirę. Poniósł śmierć w wyniku okrutnych tortur, a jego ciało zostało porąbane, spalone i wrzucone do morza.

Drugi polski akcent to przybycie do Japonii i misja o. Maksymiliana Marii Kolbe oraz przybyłych z nim albo później polskich franciszkanów, w tym najbardziej znanego w Japonii misjonarza br. Zenona Żebrowskiego. Wspominamy o założeniu w Japonii przez o. M. Mirochnę żeńskiego zgromadzenia Rycerza Niepokalanej oraz wydawaniu do czasów obecnych miesięcznika „Rycerz Niepokalanej” po japońsku. Wspominamy też polskich misjonarzy, którzy kontynuują w Japonii misję o. Kolbe.

Trzeci polski akcent to długo oczekiwana przez japoński Kościół wizyta papieża, którym był Jan Paweł II. Był to dotychczas jedyny papież, który odwiedził Japonię. Wierni i duchowni japońscy mówili mi, że papież pobudził ich do działania, czyli do pamięci o męczennikach, których Japonia ma ok. 20 tysięcy. Japończycy mówili, że Papież Polak przywiózł im nadzieję i tchnął nowym duchem.

Czego dowiadujemy się mało znanego w Polsce o św. Maksymilianie Marii Kolbe?

Książka nie koncentruje się na działalności o. Maksymiliana M. Kolbe, ani polskich misjonarzy, ale opowiada raczej historię chrześcijaństwa w Japonii, czyli kraju, w którym pracował o. Kolbe, gdzie nadal pracują polscy misjonarze. Historia chrześcijaństwa w Japonii to niecałe 470 lat, z czego ok. 270 lat to okres surowych prześladowań, w czasie których wyznawcy Chrystusa żyli najwyżej z jednym, udzielanym przez osobę świecką, sakramentem, którym był chrzest. Wyznawanie wiary w ukryciu oraz posiadanie jakiegokolwiek przedmiotu religijnego narażało na tortury i śmierć.

Czy może Pani podsumować na czym polegała rola oddania się Maryi w praktyce życia Kościoła w Japonii na przestrzeni wieków?

Rola kultu maryjnego w przechowywaniu wiary była bardzo duża. Franciszek Ksawery po przybyciu do Japonii 15 sierpnia 1549 roku zawierzył ją Matce Boskiej. Jego marzeniem było wybudowanie kościoła Najświętszej Maryi Panny w Kioto, ówczesnej stolicy Japonii, oraz postawienie figurki Matki Boskiej, do której mogliby się zwracać wypływający w morze marynarze. Jego marzenia zostały spełnione po 400 latach. Wierni japońscy podczas prześladowań przekazywali sobie przepowiednię, która mówiła o tym, że prześladowania będą trwały siedem pokoleń, a później przypłynie do nich statkiem kapłan w białej szacie pod sztandarem Maryi. Maryja była wzorem i nadzieją. O figurkę Maryi zapytali japońscy chrześcijanie, którzy wyszli z ukrycia w 1865 roku. Nigdy figurki Maryi ani kościoła nie widzieli, ale była pierwszą rzeczą, którą chcieli zobaczyć. To najlepiej świadczy o silnym kulcie maryjnym. Wojciech Męciński, Maksymilian Maria Kolbe i Jan Paweł II to również wielcy czciciele Maryi, którzy całkowicie się Jej zawierzyli.

Czego Polacy mogą nauczyć się od chrześcijan w Japonii?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy kraj jest inny. Japonia i Polska to kraje należące do odmiennych środowisk kulturowych. Myślę, że wszystkie spotkania międzykulturowe uczą, więc Polacy się na pewno mogą nauczyć czegoś od Japończyków, a Japończycy wielu rzeczy, na przykład większej spontaniczności, mogą nauczyć się od Polaków. Myślę, że los chrześcijan w Japonii jest symbolem losu Polaków po utracie przez Polskę niepodległości. W obu przypadkach była utrata wolności i skazanie na działalność konspiracyjną, której ujawnienie groziło torturami i śmiercią. Tym co bardzo podoba mi się podczas Mszy w Japonii jest to, że wierni kłaniają się kiedy w liturgii lub w modlitwie wymienione jest imię „Jezus”. Niektórzy kłaniają się lekko, a niektórzy oddają wówczas głęboki ukłon na 45 stopni.

Dziękujemy za rozmowę.

 

Dorota Hałasa

Urodzona w 1966 roku w Lublinie. Magister japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1988-89 asystentka korespondenta w warszawskim biurze japońskiej gazety Asahi. 1990-95 pracowała w dziale reklamy sieci domów towarowych Seibu w Tokio, w dziale promocji handlu, w sekcji kultury. Od 1995 współpracownik w Japonii Polskiej Agencji Prasowej, później Rzeczpospolitej, Dzienika Prawa i Gospodarki, Polskiego Radia, polskiej sekcji BBC itd.

W 2009 nagrodzona Prix Italia na Międzynarodowym Konkursie Telewizji, Radia i Internetu w Turynie (organizowanego przez włoską telewizję i radio RAI), jako współautorka zrealizowanego dla Radia Lublin reportażu „Modlitwa zapomnianej” o wydaniu w Japonii pierwszej na świecie płyty CD z nieznanymi utworami zapomnianej, polskiej kompozytorki Tekli Bądarzewskiej-Baranowskiej (1829-1861).

Autorka książki „Życie codzienne w Tokio”, Warszawa, 2004, współautorka książki „Chrystus w kraju samurajów”, Lublin 2017

Na zdjęciu Dorota Hałasa wraz z Zygmuntem Kwiatkowskim SJ

Udostępnij