Św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690) nie jest świętą popularną w Polsce. W Polsce najbardziej znane są owoce objawień św. Małgorzaty jakimi jest kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, który jest żywy w niemal każdej parafii. Każdy, kto był u pierwszej Komunii Świętej otrzymał wizerunek z Panem Jezusem ukazującym Swoje Serce. Wiele osób przystępowała i przystępuje do komunii świętej w pierwsze piątki miesiąca. Są to rzeczy bardzo mocno wrośnięte w polską kulturę. Jeszcze parędziesiąt lat temu obowiązkowo w każdym domu osób wierzących był powieszony na ścianie obraz Jezusa i Maryi ukazujących Serca. Obrazy te kupowano na odpustach lub przywozili je misjonarze namawiający do poświęcania rodzin tym Sercom. Powszechność tych przedmiotów niejako przesłoniła teologiczne źródło treści ukazane w objawieniu św. Małgorzaty – pisze Maria Patynowska

Mało popularna lektura, chyba wiemy dlaczego ….

Święta siostra Faustyna napisała „Dzienniczek”, który jest tłumaczony z polskiego na niemal już wszystkie języki świata. Dzięki temu stała się ona niewątpliwie najpoczytniejszą polską autorką, choć była prostą kobietą. Czy tak jest również w literaturze francuskiej ze św. Małgorzatą? Jej „Pamiętnik duchowy” jest lekturą może nawet i mocniejszą, ale nie posiadał nigdy tak wielkiej poczytności. Może dlatego, że o wadze tych objawień Kościół się przekonał dopiero podczas rewolucji francuskiej, która została przewidziana w jej wizjach. Kiedy już jednak nastąpiła klęska rewolucji, nie było okazji do rozwoju czytelnictwa jej pamiętników. Treści te były tępione przez wszystkie antymonarchistyczne reżimy, także i w Polsce ostatnich dziesięcioleci wolano pozostawić kult Najświętszego Serca jako „ludowy” bez drążenia skąd się wziął.

Tymczasem młoda zakonnica wyraźnie usłyszała od Pana Jezusa, że jeżeli Francja się nie nawróci, to stanie się przyczyną upadku swojego królestwa i przyczyną wielu klęsk dla świata. Było to objawione w 1689 roku, kiedy królowi Ludwikowi XIV nie w głowie było pokutowanie i publiczne akty pobożności. Sam uważał się za króla-słońce, co było profanicznym przekształceniem chrześcijańskiej idei Chrystusa jako „Słońce Sprawiedliwości” zapowiadanego przez proroka Malachaisza (Ml 3,13-21). Święta Małgorzata usiłowała uczynić z siebie „ofiarę zastępczą” za pokutę króla, ale poczuła wówczas tak wielki atak szatana, że przełożeni zabronili jej tego robić. Francja o wadze tych objawień zorientowała się już po straszliwych faktach.

Wizje

Jak podsumowano na stronie jezuici.pl: „W latach 1673-1689, w czasie modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, Małgorzata Maria otrzymała dar wizji i objawień związanych z tajemnicami Serca Jezusa. Do najważniejszych zalicza się 4 tak zwane wielkie objawienia. Miały one charakter społeczny i eklezjalny, określały naturę, cel oraz praktyki kultu Najświętszego Serca Jezusa. Pierwsze objawienie odbyło się 27 grudnia 1673 roku. Zakonnica otoczona Boską obecnością została zaproszona przez Jezusa do zajęcia miejsca apostoła Jana w czasie Ostatniej Wieczerzy. Boskie Serce Jezusa płonęło wielką miłością ku niej i wszystkim ludziom.” Miłość Jezusa jest zasadniczym tematem tych objawień i to czyni je podobnym do objawień św. Siostry Faustyny, w pewnym sensie – może nawet ich pierwowzorem. W ciągu tych lat pobytu w klasztorze „Zbawiciel objawił jej wspaniałość swojej miłości oraz niezgłębione tajemnice swego Najświętszego Serca. Podczas drugiego objawienia w piątek na początku 1674 roku Jezus ukazał Małgorzacie Marii swoje Serce na tronie z płomieni, jaśniejące bardziej niż słońce, o przejrzystości kryształu, z widoczną raną, otoczone cierniami i z krzyżem na szczycie. W tym widzeniu wskazał On przede wszystkim przedmiot kultu, jakim jest Jego miłość wyrażona w symbolu Serca. Trzecie objawienie miało miejsce w piątek w oktawie Bożego Ciała, prawdopodobnie 2 lipca 1674 roku. Chrystus otoczony był chwałą, miał 5 jaśniejących jak słońce ran, z których wydobywały się płomienie, zaś jego otwarta pierś podobna do rozpalonego pieca ukazywała kochające i pociągające ku sobie Serce.” Tyle podsumowanie uczynione przez teologów.

Oddajmy jednak głos samej mistyczce, która opisuje wizję, mającą miejsce rankiem 27 grudnia 1673 roku: „Pewnego dnia, kiedy modliłam się przed Najświętszym Sakramentem, (…) poczułam się całkowicie ogarnięta przez Jego boską obecność. (…) Oddałam się temu boskiemu Duchowi, powierzając moje serce potędze jego miłości, a On pozwolił mi długo spoczywać na swej boskiej piersi i odkrył przede mną cuda swojej miłości oraz niewyrażalne tajemnice swego Najświętszego Serca. (…) Rzekł do mnie: „MOJE BOŻE SERCE PŁONIE TAK SILNĄ MIŁOŚCIĄ KU LUDZIOM, a ku tobie w szczególności, że nie mogąc już dłużej utrzymać w sobie tych gorejących płomieni miłosierdzia, pragnie, aby rozprzestrzeniły się one za twoim pośrednictwem, i pragnie ukazać się ludziom, by wzbogacić ich swoimi skarbami, które przed tobą odkryję, a które zawierają uświęcające i zbawcze łaski konieczne dla ocalenia ich przed otchłanią potępienia. Do zrealizowania tego wielkiego planu wybrałem ciebie, niegodną i nieuczoną, ażeby wszystko dokonało się przeze mnie.”

ŚWIĘTA MAŁGORZATA MARIA OTRZYMAŁA DAR MISTYCZNEJ WYMIANY SERC: „Potem zażądał ode mnie mojego serca, a ja błagałam Go, by je wziął; On zrobił to i umieścił je w swoim, czcigodnym, w którym wyglądało ono jak maleńki atom pochłaniany przez Jego gorejący żar. Później wyjął je w postaci żywego płomienia w kształcie serca i włożył je tam, skąd je wziął, mówiąc mi: „Ukochana moja, oto drogocenna rękojmia mej miłości, zawierająca małą iskrę najżywszych jej płomieni, która będzie twoim sercem i będzie cię wypalać aż do ostatniej chwili twego życia. (…) Abyś mogła się przekonać, iż wielka łaska, jakiej ci udzieliłem, nie jest urojeniem, lecz fundamentem wszystkich innych łask, którymi cię obdarzę, rana w twym boku, choć ją już zasklepiłem, boleć cię będzie do końca twoich dni. I choć dotychczas byłaś tylko moją niewolnicą, od teraz nazywać się będziesz umiłowaną uczennicą mojego Najświętszego Serca.”

Motyw ognia, oddania się, ofiary, niewolnictwa

Lektura „Pamiętnika duchowego” zwraca uwagę na powtarzający się motyw oddania się, ofiary, niewolnictwa. Święta chce się Jezusowi oddawać „jak spalająca się świeca”, chce się oddawać „jak całopalna ofiara”, chce się „stać wyłączną własnością Boga”. Chce „nosić imię niewolnicy”, Spisuje testament na jego (Jezusa) korzyść „jako własność całkowita”, „darowizna”. Ten radykalny język jest czymś, co dzisiaj jest trudne do zrozumienia, ale nakierowuje nas na potrzebę bardzo radykalnego poświęcenia się Bogu.

Maria Patynowska

Św. Małgorzata Maria Alacoque, Pamiętnik duchowy, Wyd. Siostry Wizytki, Kraków 2003

Udostępnij