Dziś chciałbym wam opowiedzieć o książce benedyktyna ojca Jana Pawła Konobrodzkiego OSB pod tytułem: „Pustynne szlaki. Wyjście w nieznane”. Książce, która odsłania misterium tęsknoty do Boga i misterium spotkania człowieka z Bogiem tu i teraz poprzez świadome trwanie w chwili obecnej: „Twoje życie rozgrywa się dokładnie w tej chwili. Przeszłość już nie istnieje. Zostawiła w tobie doświadczenia, które „pracują” dla ciebie. Nie masz do niej dostępu. Przyszłość jeszcze nie istnieje. Dostęp masz tylko do teraźniejszości.”. Pozwólcie zatem, że zaproszę was do podróży do „tu i teraz” – pisze Artur Żak.

Gdybym napisał, że „Pustynne szlaki” są wprowadzeniem do medytacji chrześcijańskiej, byłaby to tylko częściowo prawdą. Dla ojca Jana medytacja oznacza bycie w zgodzie ze samym sobą, bycie w prawdzie o sobie i akceptowanie jej: „Medytacja to po prostu świadome bycie tu i teraz”. Każde wejście w chwilę obecną jest medytacją: „Medytacja w życiu codziennym najwyraźniej jest widoczna u dzieci. Pochłonięte oglądaniem zabawki, próbują ją „zobaczyć od środka”; w muzeach zaglądają tam, gdzie nie wolno – z wrodzonej im ciekawości, dążenia do poznania. Cokolwiek obserwują, ich obserwacje przyjmują postać medytacji dokonywanej w głębokim milczeniu.”.

Dlaczego warto medytować? Autor daje nam jednoznaczną odpowiedź: „Kiedy jestem świadomy mego istnienia tu i teraz, odczuwania zmysłami i intuicją rzeczywistości, w której żyję, mogę dostrzec Obecnego tu i teraz, Żyjącego Boga, w jakimś sensie Go „dotknąć”, doświadczyć Jego istnienia. Nie będzie to jednak „obraz” Boga ani Jego wyobrażenie w takiej czy innej formie: rysunku, rzeźby, malowidła. Podczas medytacji spotykam go osobiście i nie będę miał wątpliwości, że to On.”.

Książka składa się z dwóch części. Pierwszą jest wstęp, w którym autor wyjaśnia czym jest medytacja i jak można zacząć praktykować ją we własnym życiu. Choć styl ojca Jana jest bardzo przejrzysty, nie da się tej części książki przeczytać „jednym tchem”. Niecałe trzydzieści stron tekstu czytałem trzykrotnie za każdym razem odkrywając w nim ogromną mądrość człowieka, który żyje tym o czym pisze. Niemal namacalnie można wyczuć, że słowa płyną z serca. Nie jest to zbiór zasłyszanych mądrości, ale odkrywanie własnej duchowej ścieżki i wielu lat poszukiwań.

Druga część książki opowiada o Mojżeszu i na jego przykładzie próbuje dać odpowiedź na cztery pytania: „Co to znaczy: otworzyć się?”, „Jak i komu zaufać?”, „Jak oswoić swoje lęki i słabości?”, „Jak czerpać Żywą Wodę ze Skały?”.

Te wszystkie pytania mają jeden wspólny mianownik: pokorę. „Pokora to uznanie prawdy, że jest jak jest.”. Jako wzór osoby, która stawała w prawdzie, ojciec Jan podaje Maryję: „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy, które były jej dane i rozważała w swoim sercu, co miałyby znaczyć. Stwarzała przestrzeń, do której przyjmowała świadomie to, co się wokół Niej działo, w czym brała udział lub w czym Jej Syn brał udział. Całą sobą była świadoma danej chwili. Słuchała i patrzyła, a potem rozważała, to znaczy, wchodziła w tę przestrzeń, by zrozumieć Boskie Tajemnice. Rozważała, łączyła w sensowną całość”.

Książek takich jak „Pustynne szlaki. Wyjście w nieznane” wcale nie ma dużo na rynku. O jej wyjątkowości decyduje autentyczność duchowej drogi autora i, co nie bez wpływu, atmosfery klasztoru w Tyńcu. Każdy, kto tam był, wie, że tam myśli same lecą do Boga. Ojciec Jan Konobrodzki zmarł 27 listopada 2016 roku w wielu zaledwie 56 lat.

Na końcu spróbuję odpowiedzieć na pytanie, czym jest wyście w nieznane. Tym razem nie odwoła się do książki, ale do słów ojca Wojtka Drążka  ze Zgromadzenia Misjonarzy z Mariannhill, który ujął to bardzo celnie: „Każde ludzkie serce zna ten delikatny, ale bardzo wyraźny smak pociągającego w nieznane zaproszenia, kiedy przenika się pewność i niepewność, chęć i obawa, gotowość i wahanie. W pośpiechu, kiedy tyle innych spraw zajmuje czas i uwagę taki głos nie ma szans się przebić. Kiedy przychodzi chwila ciszy, czasem jako najcenniejszy dar i całkiem niespodziewanie, zaproszenie odzywa się delikatnie, bardzo delikatnie i wszystko może je spłoszyć. Bez tego zaproszenia droga w głąb, w duchowe przestrzenie pozbawione wymiarów i cech szczególnych byłaby niemożliwa.”[i]

                                                 Artur Żak

Jana Pawła Konobrodzkiego OSB, „Pustynne szlaki. Wyjście w nieznane. Medytacje”. Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec, Kraków 2016

[i] http://www.otwarteserce.com/#!jedna-chwila-ciszy/axz70/570f3fe00cf21d117959de5d

Udostępnij