Nadchodzi czas ponownego odkrywania źródeł. Czas powrotu do klasycznej literatury ascetycznej, czas ożywienia tradycyjnej duchowości. Nie ma to jednak nic wspólnego z meblowaniem mieszkania starymi meblami. Tradycyjna duchowość to nieprzemijające bogactwo, a jednym z jej fundamentów jest  „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” – pisze Maria Patynowska.

Zadziwiające, że ogromna popularność św. Jana Pawła II nie szła dotychczas w parze z popularnością jednej z jego głównych inspiracji duchowych, jakim był „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Możliwe, że powodem jest powierzchowne zainteresowania osobą św. Jana Pawła II i brak głębszego zastanowienia się nad źródłem jego myśli. Istnieje tendencja do traktowania wszystkiego, co czynił, jako czegoś zupełnie nowego, niejako odcinania jego myśli od duchowych korzeni. Tymczasem można napisać grube tomy o święty Papieżu Polaku pokazując go w szeregu świętych tworzącym pewien teologiczny nurt, zapoczątkowany przez Świętego Ludwik Maria Grignion de Montfort.  Wizualnym dowodem, że dla Karola Wojtyły było to ważne, były słowa Totus Tuus widniejące w papieskim herbie, a jest to właśnie wzięte z tego Traktatu.

Podstawy duchowości św Jana Pawła II

Dobrze znający myśl Karola Wojtyły znają to dzieło z jego wspomnień jako „książkę w niebieskiej okładce”.  Opowiadał o tym w czasie Nawiedzenia Jasnogórskiego w Borku Fałęckim 8 listopada 1968 r. Powiedział wtedy: „Często staje mi przed oczyma mała książeczka w niebieskiej okładce. Jako robotnik w Solvayu brałem ją ze sobą, wraz z kromką chleba, na popołudniową albo nocna zmianę, na rannej trudniej było czytać (…). Często tę książeczkę czytałem. Nosiła tytuł: „Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”. Autorem był bł. wówczas, a później wyniesiony na ołtarze jako święty, Ludwik Maria Grignon de Montfort. Mała książeczka w niebieskiej okładce była wtedy przeze mnie czytana w ciągu wielu dni i tygodni. Nie tylko w ten sposób, żeby ją raz przeczytać i odłożyć. Czytałem ją, jeśli tak można powiedzieć, tam i z powrotem. Z tej książki nauczyłem się, co to jest właściwie nabożeństwo do Matki Bożej. Miałem to nabożeństwo i jako dziecko, i jako student gimnazjum czy na uniwersytecie. Ale taka jest właśnie treść i głębia tego nabożeństwa, tego nauczyła mnie ta książeczka niewielka, czytana właśnie tu, na zmianach, w fabryce sody. Tak bardzo ją czytałem, że cała była poplamiona sodą, i na okładkach, i w środku. Pamiętam dobrze tę plamę sody, bo te plamy sody są właśnie jakimś ważnym elementem całego mojego życia wewnętrznego”. Niewątpliwie dzieło to wywarło wielki wpływ na Papieża Polaka.

Lektura dla prostego serca

Książka ta została napisana przez francuskiego kaznodzieję ludowego, który pragnął dla swoich słuchaczy: „Gdybym przemawiał do współczesnych „uczonych” starałbym się wszystko, co tu w prosty sposób podaję, ściśle udowodnić na podstawie Pisma św. i Ojców Kościoła, przytaczając odnośne cytaty po łacinie. Przytoczyłbym również szereg niezbitych dowodów, które podaje wielebny O. Poire w swym dziele pt. „Troista Korona Najświętszej Dziewicy”. Lecz ponieważ przemawiam przeważnie do ludzi ubogich i prostych, do ludzi dobrej woli, którzy mają zwykle więcej wiary niż uczeni i z większą wierzą prostotą i zasługą, poprzestaję na prostym przedstawieniu prawdy, nie zatrzymując się długo nad cytatami, których by i tak nie rozumieli. ”Traktat jest więc bardzo owocną i bardzo prostą lekturą”.

W Polsce odrodzenie zainteresowania dziełem św. Ludwika związane jest z działalnością Andrzeja Moszczyńskiego, który książce tej zawdzięcza wiele w swoi życiu i postarał się o specjalne jej wydanie. Na pytanie Gościa Niedzielnego „A jak trafił Pan na „Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort? Odpowiada: „Byliśmy z żoną i córką w Niepokalanowie. Podczas Mszy św. przekazywaliśmy sobie znak pokoju pocałunkiem. Po Eucharystii podszedł do nas mężczyzna i bardzo nam podziękował za świadectwo. Wymieniliśmy telefony, ale kontakt z Mariuszem się urwał. Po paru miesiącach dostałem przesyłkę, był to egzemplarz traktatu z dedykacją. Odłożyłem go, ale w pewnym momencie zacząłem czytać, odkrywając w nim niezwykłą siłę. De Montfort pięknie opisuje Maryję i Jej uległość wobec Boga, a jednocześnie wskazuje, że poddanie się Matce Bożej jest najwierniejszym naśladowaniem Jezusa Chrystusa.” Andrzej Moszczyński obecnie jest założycielem „Męskiej Wspólnoty Czcicieli Niepokalanej Matki Miłosierdzia” która posługuje świadectwem na spotkaniach w całej Polsce i rozprowadza Traktat w przystępnej cenie nie czerpiąc z tego zysków. Jak twierdzą członkowie wspólnoty i pan Andrzej: „Niepokalana zatroszczy się o ich byt materialny”.

Wydanie, które rozprowadza wspólnota opracowało wydawnictwo Pallotinum w 2016 roku. Posiada ono różne dodatkowe modlitwy między innymi związane z duchowością rycerstwa Niepokalanej i duchowością karmelitańską, a także modlitwy za Ojczyznę. Nie jest to jedynie lektura historyczna, ale zapraszająca nas dzisiaj do duchowości maryjnej, której znakiem jest łańcuszek noszony na ręku – symbol niewolnictwa Maryi. Oddanie się w taką niewolę poprzedza 33 dniowe przygotowanie, które opracował święty autor książki.

Maria Patynowska

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort. Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej. Maryi Panny. Wydawnictwo Pallotinum

Udostępnij