Zmierzenie się siódmym rozdziałem księgi życia wcale nie jest proste i najchętniej odsunęlibyśmy je w niepamięć. Większość z nas wstydzi się swoich słabości. „W nim są zapisane rzeczy, z którymi nie umiemy sobie poradzić, za które „nie lubimy” się, w których doznaliśmy braku miłości od innych, które nas upokorzyły… Są tam uczucia żalu, złości, nienawiści, niechęci, pragnienia odwetu, bólu, rozpaczy, bezsilności, lęku i niepokoju”- pisze Augustyn Pelanowski w swojej książce „Siódmy rozdział. Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne.” Oprócz nas dostęp do siódmego rozdziału ma jedynie Jezus oraz ewentualnie osoby, którym najbardziej ufamy – pisze Joanna Skrzypnik.

Życie człowieka jest jak księga, w której zapisywane są różne wydarzenia: nasze słowa, uczucia, myśli, przeżycia, modlitwy, marzenia, wyobrażenia, lęki i stany szczęścia – po prostu wszystko, co nas spotyka” (s. 1) – pisze Augustyn Pelanowski Jeśli jesteś zagubiony, cierpiący, poszukujesz Boga pocieszyciela – ta książka dedykowana jest właśnie dla ciebie.

Jeśli właśnie przeżywasz ciężkie chwile i przez łzy zadajesz pytania bez odpowiedzi: Dlaczego ja? Dlaczego mnie właśnie to się przytrafiło? – koniecznie sięgnij po tę książkę. Jeśli wstydzisz się jakiejś części siebie – pozwól, aby ojciec Augustyn poprowadził cię przez twój siódmy rozdział.

Autor książki jest paulinem, który realizuje się też jako rekolekcjonista, kaznodzieja, spowiednik, pisarz, publicysta i artysta malarz. Stał się znany w środowiskach chrześcijańskich dzięki uczestniczeniu w nawróceniach kilku znanych polskich muzyków rockowych.

Ojciec Augustyn radzi, żeby zastanowić się, czy żyjemy w zgodzie ze sobą, czy też w niezgodzie, gdyż jedynie pogodzenie się z własnym życiem, z Bogiem i z innymi ludźmi prowadzi do wewnętrznego uzdrowienia i świętości. „Siódmy rozdział” – rekolekcje, które mają na celu wewnętrzne uzdrowienie człowieka – czyta się z zapartym tchem. Życie ludzkie porównane jest do księgi podzielonej na siedem rozdziałów. W większości z nich spisane są piękne i pozytywne strony życia. Wyjątkiem są dwa ostatnie: rozdział szósty to nasze grzechy, siódmy to okaleczenia i zranienia.

Zmierzenie się siódmym rozdziałem księgi życia wcale nie jest proste i najchętniej odsunęlibyśmy je w niepamięć. Wszak większość z nas wstydzi się swoich słabości. W nim są zapisane rzeczy, z którymi nie umiemy sobie poradzić, za które „nie lubimy” się, w których doznaliśmy braku miłości od innych, które nas upokorzyły… Są tam uczucia żalu, złości, nienawiści, niechęci, pragnienia odwetu, bólu, rozpaczy, bezsilności, lęku i niepokoju (s. 12). Oprócz nas dostęp do siódmego rozdziału ma jedynie Jezus oraz ewentualnie osoby, którym najbardziej ufamy.

Nie możemy udawać, że złe przeżycia nigdy się nie wydarzyły, ponieważ to właśnie one zatruwają nam duszę. Poza tym są integralną częścią naszego życia i bez nich nie jesteśmy kompletni. W swych rozważaniach, autor uczy nas akceptacji całego życia, a nie tylko jego jasnej strony i radzi, aby we wszystkim, oprócz grzechu, uwielbiać Pana.

Z tej przyczyny do tego rozdziału wręcz trzeba zaglądać, gdyż tylko w ten sposób można dostąpić uzdrowienia i pokochać Jezusa, bo cierpiąc tak, jak On upodabniamy się do Niego.

Czy jesteś pogodzony ze swoim życiem, a szczególnie z siódmym rozdziałem?
Czy dostrzegasz w nim podobieństwo do Jezusa?” (s. 47).

Chcąc ułatwić zobaczenie naszego życia w głębszym, duchowym kontekście ojciec Augustyn posługuje się Biblią oraz opowiadaniami o charakterze alegorycznym. Szczególnie spodobała mi się historia o słynnym pisarzu nominowanym do literackiej nagrody Nobla, który bardzo liczył na zwycięstwo. Niestety uznał, że siódmy rozdział jego powieści nie nadaje się do druku i usunął go. Okazało się, że wyciął właśnie to, co było w niej najlepsze i z tego powodu nie zajął pierwszego miejsca. Przewodniczącym komisji był sam Chrystus, który w jego przeżyciach pragnął odnaleźć swoje własne. I wcale nie o Nobla tutaj chodziło, lecz o niebo!

Tym, co jest w nas najcenniejsze, jest zwykle to, czego nie potrafimy w sobie zaakceptować i przyjąć. To rozdział naszych bolesnych wspomnień (s. 3).”

Chcąc dodać nam odwagi autor pozwala zajrzeć do „siódmych rozdziałów” znanych postaci biblijnych, np. Pawła z Tarsu. Sam fakt, że święci też posiadają swe ciemne rozdziały, pozwala nam ufać, że my też zostaliśmy wybrani przez Boga. Co więcej, książkę ubogacają liczne ciekawostki ze Starego Testamentu oraz z Apokalipsy, takie jak symbolika liczby 144 czy wykład o pokoleniu Dan itd.

„Siódmy rozdział” w sposób szczególny skierowany jest do osób, które cierpią i nie potrafią zrozumieć dlaczego, które nie potrafią poradzić sobie z bagażem swoich ciężkich życiowych doświadczeń. Myślę, że dzięki rekolekcjom ojca Augustyna mogą nauczyć się przyjmować siebie takimi jacy są.

Rozważania ojca Pelanowskiego głęboko dotykają duszy oraz rzucają zupełnie inne, biblijne światło na kwestię cierpienia. Zalecają, abyśmy w naszym cierpieniu odnaleźli podobieństwo do Chrystusa i tym samym zostali uzdrowieni.

CZŁOWIEK POGODZONY, TO CZŁOWIEK POGODNY. POGODZONY Z PRZESZŁOŚCIĄ I GOTOWY DO PRZYJĘCIA TEGO, CO PRZYNIESIE MU PRZYSZŁOŚĆ, WIERZĄC, ŻE WE WSZYSTKIM JEST BÓG (s. 6).”

W sposób szczególny zachwyciła mnie wnikliwa interpretacja licznych fragmentów Pisma Świętego, mająca na celu odkrycie sensowności każdego rozdziału naszego życia oraz doprowadzenie do pełnego uzdrowienia.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że jest to książka-modlitwa. Nie można jej tak po prostu przeczytać i oczekiwać cudu. W nią trzeba się zaangażować, a przede wszystkim gorliwie rozważyć i przemodlić. Tylko wtedy zdołamy przyjąć całą historię swojego życia oraz zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy.

Joanna Skrzypnik

A. Pelanowski, Siódmy rozdział. Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne, Księgarnia św. Jacka, Katowice 2014.

Udostępnij