Święty Paweł – jedna z największych postaci chrześcijaństwa: Apostoł Narodów, podróżnik, misjonarz, uczony w Piśmie i apologeta, człowiek dzięki któremu Dobra Nowina rozeszła się na cały świat. Odkąd pojawił się na arenie dziejów niezmiennie wzbudza zainteresowanie – pisze Joanna Skrzypnik.

Książka, którą dzisiaj, z wielką radością prezentuję, jak sam tytuł wskazuje, powiedzie nas jego śladami począwszy od dzieciństwa aż po męczeńską śmierć. Autor opierając się na dokładnej analizie Listów św. Pawła oraz Dziejów Apostolskich w sposób wnikliwy i wielopłaszczyznowy stara się przybliżyć jego osobę i posłannictwo. Co więcej sam odbył wiele podróży śladami Apostoła, a swoją wiedzę i wrażenia przelał na karty tej książki. Jej pierwowzorem były przeprowadzone przez ks. Turka w Roku Pawłowym audycje w Radiu Watykańskim, zatytułowane „Śladami Apostoła Narodów”.

Ks. prał. prof. dr hab. Waldemar Turek jest niezwykle ciekawą postacią. Z wykształcenia patrolog i filolog klasyczny jest pracownikiem Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oraz wykładowcą rzymskich uczelni. Napisał wiele książek i publikacji z dziedziny patrologii i filologii klasycznej. Warto nadmienić, że większość książek ks. Waldemar pisze w języku włoskim, natomiast ta obecnie przeze mnie prezentowana powstała w języku polskim. I jakaż piękna jest to polszczyzna! Niezawiła, łagodna, nienarzucająca się, trafiająca do wszystkich. To wielka sztuka, by po kilkudziesięciu latach pobytu poza granicami kraju zachować taki kunszt ojczystego języka. Tym bardziej wielki szacunek należy oddać autorowi.

Moim zdaniem jego książka „Śladami Pawła Apostoła” jest czymś znacznie więcej niż biografią św. Pawła. Autor nie tylko przybliża potwierdzone fakty z życia Apostoła, ale również próbuje się wczuć w jego sposób myślenia, odczuwania, przeżywania itp. Swój szkic przeplata różnego rodzaju refleksjami: o pierwszych chrześcijanach, o kondycji Kościoła w przeszłości i w czasach obecnych, o wolności, o niewolnictwie itd.

Książka podzielona jest na pięćdziesiąt osiem krótkich, kilkukartkowych rozdziałów, a tytułem każdego z nich jest cytat z Dziejów Apostolskich tudzież z Listów św. Pawła zwiastujący aktualnie poruszaną tematykę. Przykładowo rozdział pierwszy „W mieście rodzinnym Szawła” zaczyna się od cytatu „Jestem Żydem z Tarsu (Dz 21, 39). Piąty: „Szaweł w szkole Gamaliela” odnosi się do „Otrzymałem staranne wykształcenie” (Dz 22,3). Natomiast pięćdziesiąty siódmy „Droga świętego Pawła ku męczeństwu” posiada jako motto „Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości (2Tm 4, 8).

Autor obrał ten klarowny i czytelny sposób, aby krok po kroku przeprowadzić nas przez całe życie Pawła. Zaczyna od dzieciństwa i młodości w Tarsie, poprzez etapy religijnej i świeckiej edukacji aż do tej część jego życia, w której był zawziętym prześladowcą Kościoła, ścigał wyznawców Chrystusa, skazywał na kary i zmuszał ich do zaparcia się wiary w Jezusa. Wreszcie to cudowne wydarzenie na drodze do Damaszku, kiedy spotkał Jezusa i doznał nawrócenia: „Mistyczne i tajemnicze poznanie Chrystusa odegrało w duchowej drodze Pawła rolę pierwszorzędną i zmieniło całkowicie jego dotychczasowy sposób myślenia i postrzegania świata” (s. 34-35). Następnie działalność misyjna, w którą zaangażował się całym sobą, z jeszcze większą gorliwością niż wtedy, gdy prześladował chrześcijan, pomimo wszelakich przeszkód i problemów, na jakie napotykał, by kontynuować dzieło głoszenia Ewangelii. W końcu męczeńska śmierć, którą przyjął z wewnętrznym spokojem, gdyż do końca był przekonany o słuszności sprawy, za którą oddawał życie.

Zakładam, że prawie każdy przeciętny chrześcijanin zna, przynajmniej w zarysie, losy tego świętego, wszak na przestrzeni niemal dwóch tysiącleci książek o św. Pawle powstało bardzo wiele, a obecnie w Internecie aż „huczy” od wiadomości na jego temat. Cóż więc w tej książce jest takiego wyjątkowego? – zapyta może ktoś.

Proszę posłuchać dlaczego uważam, że jest ona nadzwyczajna! Przede wszystkim, czytając ją, mamy wrażenie, że wędrujemy w czasie, zarówno w wymiarze duchowym, jak i geograficznym: jesteśmy obok wielkiego świętego, wczuwamy się w jego emocje, odczucia, lęk, strach, złość czy radość. Widzimy jak się śmieje i jak ociera łzy. Jakże bardzo ludzki obraz św. Pawła wyłania się spod pióra księdza Waldemara! Staje przed nami człowiek wrażliwy, który wobec życiowych problemów reaguje bardzo podobnie jak inni przeciętni ludzie. Kiedy założone przez niego wspólnoty nie odpowiadały w pełni na jego oczekiwania: „było to dla Apostoła źródłem duchowych udręk, świadomości ponoszonych klęsk i niepowodzeń, a to z kolei wywoływało u bardzo wrażliwego Pawła bardzo ludzkie, również zewnętrzne, reakcje, jak choćby łzy, które obficie płynęły z jego oczu” (s. 151).

Poza tym, wielkim atutem książki są dokładne relacje z miejsc, w których przebywał św. Paweł i w dużej mierze to właśnie one czynią tę książkę oryginalną i niepowtarzalną. Jakby tego było mało, autor opisuje miejsca pobytu Apostoła niejako z dwóch perspektyw: współczesnej św. Pawłowi oraz współczesnej nam. Są one tak dokładne i interesujące, że moim zdaniem książka ta sprawdziłaby się również jako przewodnik w podróżach śladami św. Pawła.

Przykładowo, kiedy autor opisuje starożytny Tars, rozpoczyna od dokładnego określenia jego lokalizacji, podaje zarys historii, wymienia i opisuje inne wybitne postacie starożytnego świata, które w jakimś sensie związane były z tym miastem, np. Aleksander Wielki, Cyceron, Marek Antoniusz, czy wreszcie sam Juliusz Cezar. Dowiadujemy się czym zajmowali się jego mieszkańcy i jak prezentował się jego poziom kultury. A zaraz potem niesamowity przeskok, miasto Tars niemal dwa tysiące lat później! Ksiądz Waldemar niczym przewodnik oprowadza nas po wszystkich zabytkach, które zachowały się z czasów św. Pawła.

Moją uwagę przykuwa Brama Kleopatry, zwana też Bramą Pawła albo Studnia św. Pawła choć „prawdopodobnie nigdy nie będziemy wiedzieć, czy wodę czerpaną z tej studni pił również młody Szaweł” (s. 12.). Autor pisze, że „pielgrzymi, może niekiedy trochę rozczarowani i zawiedzeni, nie żałują jednak na ogół swojej wizyty w Tarsie. Zdają sobie sprawę, że właśnie tutaj zaczęła się przygoda człowieka, Apostoła Bożego, który odcisnął i do dzisiaj odciska tak mocne piętno na życiu wspólnoty chrześcijańskiej” (s. 12) . W podobny dwupoziomowy sposób ksiądz Turek opisuje inne miejsca, z którymi zetknął się Paweł: Antiochia Syryjska, Cypr, Perge, Ikonium – obecnie Konya, Tesalonika, Ateny, Korynt, Efez, Milet, Malta, Jerozolima, Syrakuzy, Rzym i inne. Przyznaję, że jest to fascynujące! Dajemy się porwać w podróż nie tylko przez różne ciekawe krainy, ale również przez wieki. Wchodzimy w zakamarki świata, którego w rzeczywistości już nie ma, lecz którego echa nadal rozbrzmiewają i to wcale nie cicho.

Aby urozmaicić nam podróż, autor od czasu do czasu wplata w swe wywody jakiś krótki cytat zaczerpnięty z literatury, np. z „Książki o Sycylii” Jarosława Iwaszkiewicza: „Syrakuzy to małe miasteczko, ma ono jednak w sobie melancholię miast, które niegdyś były bardzo wielkie, a potem upadły” (s. 202). Przy okazji opisu życia pierwszych chrześcijan w Rzymie autor przytacza słowa Adama Mickiewicza z Listu do Marii d’Agoult: ”Włochy… To jest przybrana ojczyzna dla wszystkich tych, co się czują zanadto źle albo zanadto dobrze w swych stronach” (s. 159). Kamil Cyprian Norwid, ks. Jan Twardowski, Mieczysław Jasturn, s. Grażyna Wojnowska czy Janusz Stanisław Pasierb to tylko niektórzy artyści, których ks. Waldemar gości na swych stronach.

Ujmują jego częste odwołania do naszej wyobraźni: „O czym myślał sześćdziesięcioletni Apostoł prowadzony ulicą Ostiense na miejsce męczeństwa? Nie mamy na ten temat żadnych zapisków, świadectw, przekazów. Pozwólmy zatem działać naszej wyobraźni” (s. 234). W innym miejscu czytamy: „Możemy sobie jedynie wyobrazić zaskoczenie, wzruszenie i – być może – nawet łzy Apostoła, który zmęczony i trochę zniechęcony, z łańcuchem na ręce, spotkał niespodziewanie grupę chrześcijan” (s. 204).

Uważny czytelnik odnajdzie wiele ciekawostek z reguły nieznanych przeciętnemu chrześcijaninowi. Wymienię niektóre z nich: „Większość Biblistów uważa, że Pierwszy List do Tesaloniczan […] jest najstarszą księgą Nowego Testamentu” (s. 121). Drugi List do Koryntian „stanowi jedno z najbardziej osobistych pism Pawła i dostarcza najwięcej wiadomości o życiu Apostoła, zarówno tym zewnętrznym, jak i wewnętrznym” (s. 150). „Jedną z pierwszych matek chrześcijańskich, które wywarły tak znaczący wpływ na duchowy rozwój dziecka jest Eunice, matka Tymoteusza” (s. 96). „List do Galatów należy medytować jako jeden z najpiękniejszych tekstów o wolności, jakie powstały w literaturze chrześcijańskiej” (s. 155). Opatrując komentarzem „Hymn do miłości” (1 Kor 13, 1-7) autor nazywa go jednym z najwznioślejszych tekstów całej Biblii (s. 146) i przytacza słowa francuskiego egzegety C. Toussainta: „Zdawałoby się, że natchnienie z wysoka, aby dotrzeć do nas, przemówiło na chwilę językiem aniołów. Nigdy głos ludzki nie zdobył się na podobne akcenty dla sławienia tego, co na ziemi jest najbardziej boskie. Nigdy natchnienie prorocze nie wzniosło się na wyżyny równie zawrotne” (s.147). Kończąc tę krótką egzegezę ks. Waldemar zwraca uwagę na „pięknie zaśpiewany „Hymn do miłości” w oryginalnym języku greckim ze szczególnym wyeksponowaniem słów: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość” (1 Kor 13, 13) (s. 148), który rozbrzmiewa na zakończenie filmu o powrocie do życia i nadziei pt. ”Trzy kolory. Niebieski” naszego znakomitego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego.

Pragnę nadmienić o jeszcze jednym ciekawym i oryginalnym aspekcie książki. Często na zakończenie danego rozdziału ks. Turek zachęca nas do wznoszenia próśb do Boga za wstawiennictwem św. Pawła: „o otwarcie się na słowo Boże, które jest światłem na naszej drodze” (s. 224); „o szczerość i autentyczność w naszym codziennym życiu” (s. 232); „abyśmy potrafili zachować pokój i godność w chwilach oskarżeń czy trudności – i nie zniechęcając się przeciwnościami – nie tracili ufności w duchowych zmaganiach” (s. 192) i w wielu innych intencjach.

Czy było warto udać się w podróż śladami świętego Pawła? Oczywiście, że tak. To było fantastyczne przeżycie i to zarówno w sensie duchowym jak i intelektualnym czy estetycznym. Wracam ubogacona, przepełniona ideałami chrześcijańskiego życia a przede wszystkim bardziej zaprzyjaźniona z Apostołem Narodów. Ta podróż nic nie kosztuje, zapraszam wszystkich, a szczególnie tych, którym się tylko wydaje, że znają św. Pawła, bo przecież wstyd byłoby się przyznać, że się go nie zna.

Joanna Skrzypnik

Waldemar Turek: „Śladami Pawła Apostoła”, Wydawnictwo WAM, Kraków 2011

Udostępnij