Św. Antoni jest jednym z największych świętych Kościoła Katolickiego. Nazywany jest Padewskim, chociaż na około 36 lat swojego życia spędził tylko jeden rok w Padwie. Tam jednak znajduje się centralne miejsce jego kultu i tam zbudowano wspaniałą bazylikę. Święty Antoni Padewski znany jest w Polsce jako wystawiennik, zwłaszcza dla tych, którzy coś zgubili. Modlitwa do świętego Antoniego była i jest bardzo popularna, i pomogła niejednej osobie, w związku z tym przypomnijmy ją sobie: „Święty Antoni Padewski, obywatelu niebieski, niech twa sława po wieki słynie, a moja zguba nigdy nie zginie”. O książce ks. Wilhelma Huenermann, „Herold Boży. Święty Antoni z Padwy” pisze Maria Patynowska.

Kto modli się za wstawiennictwem św. Antoniego?

We Włoszech św. Antoniego czczą kobiety spodziewającej się rozwiązania. Pielgrzymują one do bazyliki, aby dotknąć jego grobu. Z punktu widzenia historii ten święty był zapamiętany jako wyjątkowy kaznodzieja. Jego pisma zostały spisane i do dziś są cenione, jako wzór dla innych ewangelizatorów. Podczas ekshumacji jego ciała znaleziono bardzo dobrze zachowany narząd mowy, tak jakby Pan Bóg chciał wskazać nam, nawet w sensie fizycznym, wagę tego, co głosił święty Antoni.

W Polsce, poza kręgami osób żyjących duchowością franciszkańska, postać św. Antoniego jest silnie zakorzeniona w kulcie ludowym. Ludzie modlą się do świętego Antoniego, ale mało o nim wiedzą; zatem i dobrze, że powstała książka ks. Wilhelma Huenermann, która przybliży nam tę postać.

Jak widzimy św. Antoniego?

Publikacja  ma na okładce popularny wizerunek świętego Antoniego, który często ukazywany jest z dzieciątkiem Jezus na rękach. Święty ten dostąpił łaski szczególnej relacji z Nowonarodzonym. Na wizerunku z okładki Dzieciątko Jezus tuli się do świętego Antoniego, a relacje miłości szczególnie podkreśla gestem przytulenia swojej twarzy do twarzy świętego.  Równie często święty Antoni ukazywany jest na wizerunkach  z księgą w ręce, jako miłujący Ewangelię Jezusa i oddany słowu Bożemu. Także często malowano różne cuda, które zdarzyły się w życiu św. Antoniego, jak na przykład scena kazania, które, wobec braku zainteresowania ze strony ludzi, wygłosił do ryb, które, jako stworzenia Boże, okazały się tamtego dnia być wierniejszymi słuchaczami.

Pokochajmy św. Antoniego!

Ta książka jest sympatyczna, popularną opowieścią, która pokazuje nam ludzkie oblicze tego świętego. Moim ulubionym motywem jest opowiadanie o tym, jak młody Fernando, bo takie było jego imię, rozważa co powinien robić w życiu i jak doszło do decyzji oddania życia Jezusowi. Święty nie był od początku ideałem. Jego początki są trochę podobne do historii św. Franciszka, który w młodości także bardzo kochał życie. Czytamy:  “Profesorowie ganili jego za brak pilności i uwagi w szkole, jednak Fernando śmiał się z tych napomnień. Wino i zabawy zagłuszały głos sumienia. Zakochał się w młodej dziewicy szlachetnego rodu. Może właśnie dlatego, że piękna panna zachowywała się wobec niego z większą rezerwą, miłość ku niej pożerała go tak dalece, że za dnia i w nocy myślał tylko o niej i czcił.“ Fernando wkrótce przeżył rozczarowanie tą ziemską fascynacją, gdy odkrył, że ta którą czcił niemal jak świętą, dała się wciągnąć w gorszącą historię z jednym z jego przyjaciół. “Ta, której czystością i niewinnością tak się zachwycał, okazała się niegodną jego miłości.” To odkrycie wstrząsnęło nim do tego stopnia, że “natychmiast zerwał z nią raz na zawsze. Jednocześnie otworzyły mu się oczy i zdał sobie sprawę ze stanu swojej duszy.” Następnie znajdujemy scenę nawrócenia Świętego Antoniego:  “Nazajutrz rankiem, gdy dzwoniono na Anioł Pański, wszedł do katedry Matki Bożej, ukląkł na marmurowych stopniach wielkiego ołtarza i zrobił powoli uroczysty znak krzyża.”

Św. Antoni uczy nas modlitwy

To co jest największą zaletą tej książki, to ukazanie żywych dialogów między św. Antonim a Bogiem. Nie jest to tylko powieść historyczna, ale spotkanie ze świętym, który z kolei pokazuje nam Pana Boga! Święty Antoni, jak to czynili franciszkanie na początku swojej historii, dużo wędruje i rozmawia z ludźmi. Poprzez życie w ubóstwie wskazuje na wzór ubóstwa, jakim jest Jezus Chrystus. Pokazywane są nam te dialogi, jak na przykład nawrócenie zbójców, którym kazał wrzucić ich broń do ognia. Odtąd nie będą atakowali podróżnych, tylko będą naśladowali Jezusa i św. Antoniego pobożnym życiem! Kiedy to czytam, zastanawiam się, co by mnie św. Antoni kazał odrzucić i spalić?

Maria Patynowska

Ks. Wilhelm Huenermann, Herold Boży, Święty Antoni z Padwy, tłumaczenie siostra Emilia Lucht OSC, Wydawnictwo Niepokalanów, Niepokalanów 2015

Udostępnij