Są tematy, które dzielą wierzących. Przykładem jest kwestia klauzuli sumienia, chociażby w kontekście aborcji  czy kary śmierci.  Innym problemem jest kwestia kryzysu migracyjnego i naszej – chrześcijańskiej – postawy wobec ludzi napływających do Europy. O książce  Ignacego Dudkiewicza i ks. prof. Andrzeja Szostka „Uczestniczyć w losie Drugiego. Rozmowy o etyce, Kościele i świecie”  – pisze Juliusz Gałkowski.

Ks. prof. Andrzej Szostek jest wieloletnim wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, którego karierę uniwersytecką ukoronowało pełnienie funkcji rektora tej uczelni. Należy podkreślić, że jako uczeń i wieloletni współpracownik księdza prof. Tadeusza Stycznia, a następnie jego następca, jest istotnym członkiem personalistycznej szkoły etyki, którą utworzył na KUL Karol Wojtyła.

Ważnym składnikiem jego życiowej drogi jest także powołanie kapłańskie, które realizuje we wspólnocie księży Marianów. Ta funkcja we wspólnocie wierzących pozwoliła księdzu Szostkowi na ujrzenie wielu spraw pod szczególnym kątem. Tak samo, jak specyficzną wiedzę daje ludziom życie w związku małżeńskim lub inne relacje międzyludzkie.

W oparciu o swoje doświadczenia, zarówno wykładowcy uniwersyteckiego, jak i kapłana, prowadzone są rozmowy poświęcone nie tylko życiu rodzinnemu, kapłańskiemu czy akademickiemu. Ignacy Dudkiewicz prowadzi je w kierunku problemów i sporów, które obecnie zdają się nieodwracalnie dzielić polską, ale nie tylko polską, wspólnotę. Zarówno wierzących, jak i niewierzących.

Przykładem jest kwestia klauzuli sumienia, pozwalająca ludziom odmówić wykonania swojej funkcji społecznej, jeżeli – w ich przekonaniu – godzi ono w wyższe dobro. I chociaż staje on po stronie owego dobra, to jego postawa jest jak, sam to określa, legalistyczna, to znaczy że uważa, że obowiązuje nas prawo stanowione, nie tylko formalnie ale także w naszych sumieniach. Oczywiście, sprawa klauzuli sumienia była dyskutowana przede wszystkim w aspekcie aborcji, ale nie ma powodu, aby nie stosować jej do innych zagadnień. Sam ksiądz Szotek wspomina o karze śmierci.

Innym problemem dyskutowanym w książce jest kwestia kryzysu migracyjnego i naszej – chrześcijańskiej – postawy wobec ludzi napływających do Europy. Nie zaprzeczając, że przyjmowanie ludzi odmiennych kultur i religii stanowi duży problem i wyzwanie, jednoznacznie opowiada się lubelski etyka za tym rozwiązaniem. Twierdzi nawet, że mowa osób mających takie same poglądy, jak on sam, jest zbyt łagodna i powinna być o wiele „twardsza”. Jeżeli ludzie wierzący są przeciwni przyjmowaniu migrantów, to oznacza to, że jako Kościół, nie zdaliśmy egzaminu.

Rozmowa ta, co nie powinno dziwić żadnego z czytelników, prowadzi nas do rozważań o patriotyzmie i ksenofobii. Postawa bohatera wywiadu-rzeki jest tutaj także jednoznaczna i zbliżona do radykalizmu. Tezą jaką stawia jest postulat wyrzucenia słowa „obcy” z naszego języka, jedynie w ten sposób będziemy w stanie zbudować prawdziwie chrześcijańską wspólnotę. Natomiast w jego ocenie, jest w Polsce bardzo źle, chociaż umie on znaleźć przyczyny naszej wrogości wobec innych (owych obcych), to uważa, że dojrzałość wymaga ich przekraczanie.

Tych tematów jest wiele, czasami są one wyrażane wprost, a czasami niejako „przemycane”. Warto wskazać na kwestię stosunku duszpasterstwa osób homoseksualnych (opinia księdza profesora może niektórych zdziwić), etyczności polityki i życia społecznego, czy wreszcie relacji Kościół-Państwo.

 

Warto zwrócić uwagę, że mamy do czynienia z mową opartą na akademickim doświadczeniu i wielkiej wiedzy teoretycznej. Co widać gdy, ks. Szostek odnosi się do rozróżnienia Władysława Tatarkiewicza pomiędzy tym co „słuszne”, a tym co „dobre”. Należy jednak zaznaczyć, że całość wygłaszana jest językiem prostym, zrozumiałym, mającym także wyraźne odniesienia do języka „kościelnego”.  Ale owa „wielojęzyczność” nie wywołuje poczucia chaosu, wręcz na odwrót – stanowi swoistą polifonię. Nic dziwnego, Andrzej Szostek jest doskonałym pianistą obdarzonym fenomenalnym muzycznym słuchem.

Przykładem może być fragment, gdy zadaje on swojemu rozmówcy pytanie, które z przykazań jest najczęściej ignorowane przez ludzi. On sam uważa, że ósme.

To właśnie nakaz, by nie mówić fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swojemu, jest z całego prawa danego Mojżeszowi przez Boga najczęściej ignorowany – i to często bez poczucia winy tego, kto się tego grzechu dopuszcza. A przecież zło z tego wynikające, polega na odebraniu drugiemu człowiekowi dobrego imienia, które bardzo trudno odzyskać. (…) Jedną z chorób współczesnych społeczeństw jest zbliżanie się do granicy, za którą jest akceptacja cynicznego, świadomego i jawnego nieliczenia się z prawdą w życiu publicznym (…) s. 145-146

Wiele swoich tez (tak jak i powyższą) odnosi Andrzej Szostek do bieżących wydarzeń, także politycznych. Wyraźnie widać, że nie unika on zaangażowania i opowiedzenia się po którejś ze stron aktualnych gorących sporów. A chociaż można się z jego politycznymi wyborami oraz stawianymi tezami nie zgadzać, to jednak warto zwrócić uwagę, że wygłasza je człowiek, mądry nie tylko przeczytanymi książkami, ale mądrością życiową. Dlatego też warto zapoznać się z zawartym w publikacji długim wywiadem…

Juliusz Gałkowski

Ignacy Dudkiewicz, ks. Andrzej Szostek, Uczestniczyć w losie Drugiego. Rozmowy o etyce, Kościele i świecie. Biblioteka Więzi, Warszawa 2018

Udostępnij