Dlaczego Grzegorz Braun – autor krwistych, politycznych polemik i połajanek – postanowił napisać książkę dla dzieci? Tajemnica się wyjaśnia, gdy spojrzymy na dedykację – zbiór historii o polskich świętych powstał dla konkretnego czytelnika, właśnie narodzonego syna o imieniu Aleksander. Ma zatem owa opowieść także bardzo osobisty charakter. O książce „Iskry Boże, czyli polskie drogi do świętości.” – pisze Juliusz Gałkowski.

„Iskry Boże” są gawędą o historii Polski – kraju chrześcijańskiego. Społeczności będącej częścią wielkiej wspólnoty uczniów Chrystusa, a przez to mające nie tylko polskie (parafrazując Dmowskiego) ale i chrześcijańskie obowiązki. W prologu autor przytacza słowa z „Dzienniczka” świętej Faustyny:

„Gdy modliłam się za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.”

Tymi iskrami, są postacie świętych, którzy od chrztu udzielonego naszemu krajowi, tysiąc lat z okładem, działają dla dobra ludzi, naszej Ojczyzny i całego świata. Wymienia ich autor wielką liczbę, część jest doskonale znana – jak święci biskupi-męczennicy z początków naszego państwa: Wojciech i Stanisław. Możemy także mówić o świętych współczesnych, jak Jan Paweł II czy ksiądz Jerzy Popiełuszko. Ale na kartach książki pojawiają się osoby o wiele mniej znane, lub zgoła niemalże całkowicie zapomniane. Któż bowiem jeszcze pamięta, że mamy dwie święte zakonnice Ledóchowskie? Na dodatek siostry. Starsza Urszula była założycielką zgromadzenia Urszulanek, zaś Maria utworzyła zgromadzenie klawerianek. Jeżeli zaś dodamy, że i kolejna siostra wstąpiła do zakonu, zaś brat Włodzimierz, został generałem jezuitów, a stryj był prymasem Polski, to widzimy z jak świątobliwą rodziną mamy do czynienia. Zaletą książki Grzegorza Brauna jest to, że przypomina wiele takich mniej czy bardziej zapomnianych postaci z dziejów Polski. W jego przekonaniu – a stara się on udzielić go także i czytelnikom – były to prawdziwe iskry Boże w dwojakim tego słowa znaczeniu.

Nie chodzi bowiem tylko o słowa skierowane przez Zbawiciela do siostry Faustyny. Iskra Boża w mowie potocznej oznacza także talent, zdolność i powołanie do wielkich czynów. Nasi świeci dokonywali owych czynów dla Polski i Kościoła.

Ale autor nie byłby sobą, gdyby w książce nie ukazał także szwarccharakterów. Są nimi, przede wszystkim, protestanci oraz wolnomularze. I tak jak od pozytywnej strony historia Polski jest ukazana poprzez udział wybitnych Polaków w tworzeniu cywilizacji chrześcijańskiej, to ciemna strona naszej historii jest połączona z koniecznością jej obroną przed bezbożną nawałą. Czy jest to obraz właściwy? Czy brak szarości i czarno-biały kontrast da się wytłumaczyć samym faktem, że mamy do czynienia z literaturą edukacyjną? A może właśnie skierowanie książki do dzieci i młodzieży powinny być złagodzone w swej treści? Ocenę pozostawię czytelnikowi.

Jak zazwyczaj bywa z książkami, oceny mogą być rozmaite. Mogą nam się nie podobać treści, akcenty czy wreszcie ilustracje. Tym bardziej, że żyjemy w czasach, gdy krytyka staje się w powszechnej opinii, dowodem umysłowej niezależności. Dlatego chciałbym wskazać na zasadniczy plus „Bożych Iskier”, jest nim próba stworzenia książki edukacyjnej i wychowawczej, jeżeli któryś z rodziców odnajdzie się w treściach i ideach proponowanych przez Grzegorza Brauna, znajdzie w tej książce pomoc w wychowani dzieci.

Juliusz Gałkowski

Grzegorz Braun, Iskry Boże, czyli polskie drogi do świętości. Wydawnictwo Prohibita, Warszawa 2017

 

Udostępnij