Ludzi złaknionych nieustannego postępu zadziwia fakt, że rewolucjom towarzyszą masowe mordy, wojny, nędza i głód. Wydaje się, zresztą, że bynajmniej nie wszystkich to dziwi, dla niektórych owe tragedie nie są niczym strasznym, wręcz odwrotnie – są pożądanym narzędziem stosowanym w budowie nowego porządku. O książce „Rewolucja. Świat bez Boga” – pisze Juliusz Gałkowski.

Wydawnictwo MONUMEN w ramach serii „Biblioteka Miesięcznika Egzorcysta”, wydaje tomy zbiorów artykułów poświęconych jednemu, wspólnemu tematowi. Jest to sensowna polityka wydawnicza, ponieważ nie wszyscy prenumerują to czasopismo, a także nie każdy prenumerator studiuje je „od deski do deski”.

Kolejnym tomem (seria nie jest numerowana) jest zbiór zatytułowany „Rewolucja. Świat bez Boga.” Co jest wspólnym problemem opisywanym we wszystkich tekstach doskonale punktuje dr Cezary Taracha, we wstępie do wydawnictwa:

„Bez względu na czas czy szerokość geograficzną istota rewolucji pozostają taka sama. Rewolucja jawi się jako radykalna ingerencja w człowieczeństwo, negująca status osoby ludzkiej – istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boga, umiłowanej przez Stwórcę i jedynej w swoim rodzaju.”

Wybór dziesięciu tekstów prezentuje nie tylko wybrane zagadnienia współczesnego ruchu rewolucyjnego , takie jak transhumanizm – radykalną próbę „ulepszenia” człowieka poprzez łączenie jego cielesności z technologią, czy opłakane skutki rewolucji seksualnej. Mamy do czynienia z opisem, siłą rzeczy wyrywkowym i skrótowym, historii rewolucji w naszym kręgu kulturowym.

Już rewolucja francuska, zwana „wielką”, występowała nie tyle przeciwko porządkowi politycznemu co naturalnemu opisywanemu i układanemu poprzez nasze relacje z Bogiem. Jak się okazuje, nie tylko na przykładzie Francji końca XVIII wieku, budowany przez rewolucjonistów świat nie jest bynajmniej wspaniały. Ludzi złaknionych nieustannego postępu zadziwia fakt, że rewolucjom towarzyszą masowe mordy, wojny, nędza i głód. Wydaje się, zresztą, że bynajmniej nie wszystkich to dziwi, dla niektórych owe tragedie nie są niczym strasznym, wręcz odwrotnie – są pożądanym narzędziem stosowanym w budowie nowego porządku. Doskonałym tego przykładem jest tekst poświęcony wojnie domowej w Hiszpanii.

Warto czytelnikom wskazać jeszcze jeden tekst z niniejszego wyboru – Kulisy ukrytej wojny. Wielokrotnie możemy słyszeć, że nie istnieje żadna „ideologia gender”, że mamy jedynie do czynienia z neutralnymi światopoglądowo ustaleniami badań naukowych. Autorka tekstu wyraźnie wskazuje, że jest to jedynie mydlenie oczu, mające na celu krycie przed opinią publiczną prawdziwe cele rewolucjonistów.

Rewolucja trwa – twierdzą autorzy tekstów zawartych w omawianym tomiku – i wciąż podbija nowe obszary, nie tylko geograficzne, ale także i społeczne. I jest to ogromne zagrożenie dla wszystkich ludzi, zarówno wierzących, jak i tych, którzy nie są uczniami Chrystusa.

Juliusz Gałkowski

Rewolucja. Świat bez Boga. Wydawnictwo MONUMEN. Poznań 2018

 

Udostępnij