OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY to doskonała książka dla niedowiarków! Opowiada historię życia pewnej wykształconej kobiety wywodzącej się z prostej i ubogiej rodziny. Matka bohaterki – osoba głęboko wierząca – każdego dnia zmaga się z poważnymi problemami, również tymi natury moralnej. Jej mąż jest zwykłym darmozjadem, który nie potrafi utrzymać swojej wielodzietnej rodziny. Jakby tego było mało, ma wiele poważnych przywar, począwszy od pijaństwa a skończywszy na biciu żony. O książce Gloria Polo „Od złudzenia do prawdy” – pisze Anna Kartofel.

Główna bohaterka tylko dzięki swojej wytrwałości, różnym koneksjom oraz mozolnej nauce i pracy w niedługim czasie osiąga bardzo wiele. Staje się osobą zamożną i rozpoznawalną. Jednak z religią jest raczej na bakier: „Muszę wam, kochani bracia i siostry, wyznać, że ‘na diecie’ byłam także w sprawach religii. W relacjach z Bogiem byłam ‘stosującą dietę katoliczką’”.

Nieszczęśliwy wypadek zmienił wszystko:  „Moje całe ciało było wskutek tego silnego uderzenia pioruna zwęglone, moje piersi zniknęły (…). Nie miałam już ciała. Zarówno żebra, brzuch, podbrzusze, nogi i wątroba były całkowicie zwęglone (…). Moje serce przestało bić (…). Moje całe ciało stanowiło jedną wielką żywą ranę po tym jak usunięto i zeskrobano zwęgloną skórę (…) Bolało nieopisanie. Paliło, jak gdybym znajdowała się w ogniu. Wszystko mnie bolało, tylko od kostek w dół nie miałam czucia (…). Moje nogi przypominały dwa zwęglone kije. Były zupełnie czarne (…). Byłam wcześniej wysportowana, byłam fanem aerobiku. I gdy mi powiedzieli, że muszą mi obciąć stopy, pomyślałam tylko: Muszę jak najszybciej uciec z tego szpitala (…). Naraz zaczynam czuć swoje stopy. To było w piątek. Od piątku do poniedziałku te moje czarne kikuty, które były obumarłe i wyglądały jak ciemna lemoniada z bąbelkami, zaczerwieniły się i rozjaśniły (…)”.

Jak widzimy, ta książka, a właściwie książeczka, jest niczym innym, jak swojego rodzaju spowiedzią. Osobistym świadectwem bohaterki, która po niezwykłych wydarzeniach budzi się w odmętach czyśćca i jako dusza doświadcza Sądu Bożego. „Otóż, gdy moje zwęglone ciało leżało, znajdowałam się (moja dusza) w cudownie białym tunelu (…)”. „Nagle zobaczyłam, że demony istnieją naprawdę. Przybyły teraz by  mnie zabrać (…). Wtedy nagle ujrzałam, że podłoże otwarło się. Wyglądało jak wielka gęba, jak przeraźliwie wielki pysk, otchłań (…). Niezwykły pokój powrócił i usłyszałam, jak ten piękny głos powiedział do mnie ‘No dobrze, jeśli naprawdę jesteś katoliczką, to na pewno możesz wymienić Dziesięć Przykazań Bożych!’(…). Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Była to dla mnie straszna chwila, gdy podczas egzaminu z Dziesięciu Przykazań Bożych, przyszła kolej na przykazanie święcenia dnia Pańskiego i Świąt. Ogarnął mnie nieznośny ból. Głos powiedział mi jasno i wyraźnie, że codziennie do 4-5 godzin zajęta byłam swoim ciałem, moim wyglądem, rzekomą urodą i przy tym nie poświęcałam nawet 10 min na to, by okazać Panu swą miłość i wdzięczność, by pomodlić się do Niego”.

Z czego jeszcze odpytuje ją Pan Bóg? Dlaczego po dziś dzień bohaterka jest świadectwem Boga na ziemi? Co dokładnie się wydarzyło, że z wziętej i znanej lekarki stała się gorliwą katoliczką, którą wcześniej nie była?

Pozostawiam Państwa z tymi pytaniami i gorąco zachęcam do przeczytania książki, która na mnie wywarła tak niebywałe wrażenie.

Anna Kartofel

Gloria Polo, Od złudzenia do prawdy, tł. Agnieszka Zuba, Wydawnictwo Vox Domini, Katowice 2015, ss. 105, oprawa miękka.

Udostępnij