Ks. Dariusz Grelecki to kapłan z Białegostoku, który wypracował własny sposób ewangelizowania wiernych poprzez pisanie niedużych publikacji książkowych będących „listami do Ewy”. Kim jest Ewa? Ewa nie jest imieniem jakiejś konkretnej osoby. Jest człowiekiem, jak my wszyscy i jest zapewne nawiązaniem do imienia biblijnej Ewy, od której wszystko się zaczęło, podobnie jak zmiana w naszym życiu może rozpocząć się od właściwie zadanego pytania i dobrej na to pytanie odpowiedzi. Ewa to osoba zadająca praktyczne pytania o wiarę, a ksiądz Dariusz jest kapłanem odpowiadającym jej. O książce „Żółty list do Ewy” – pisze Maria Patynowska.

Nie jest to jedyny „list do Ewy”. Ten sam kapłan odpowiadał już na pytania dotyczące innych tematów. Dlaczego jest to „żółty” list do Ewy? Te małe publikacje księdza Dariusza są różnorodne kolorystycznie, np. „niebieski” list do Ewy dotyczy Maryi. Zapewne wkrótce pojawią się też i inne „kolory”. Wybrałam do recenzji list „żółty”, bo wydaje mi się najbogatszy w treści z tej serii.

Ks. biskup Henryk Ciereszko, we wstępie do tej książki, zauważył, że pisanie o życiu duchowym nie jest sprawą prostą – szczególnie w świecie „praktycznie ulegającym wszechobecnej laickości”. Niemniej: „Autor – za to mu dziękujemy – konsekwentnie podejmuje dialog z Ewą (…) kieruje do Czytelników praktyczne pouczenie o podstawach życia duchowego, od wieków wypracowanych w ascetyce i duchowości (…) Sam autor pokusił się o przełożenie na bardziej współczesny język, przemawiającą formę wspomnianych zasad, tak, aby ten przekaz bardziej przemawiał do współczesnego czytelnika”. Biskup zauważa, że „w przekazie autora ujawnia się klasyczna szkoła duchowości katolickiej, od ukazania istoty i źródła świętości, przez przeszkody w jej osiąganiu, po przyznanie prymatu łasce, ze środkami otwierającymi na nią i jej udzielającymi, nie pomijając przy tym człowieka, podejmującego wysiłek współpracy z tą łaską.” Ks. Biskup przypomina, że książka osiągnie swój prawdziwy cel, jeżeli będziemy chcieli naprawdę prowadzić lepsze życie duchowe i choć kilka porad z tej książki będziemy realizować. Prowadzenie życia duchowego zawsze dotyczy praktyki, a nie teoretyzowania!

Co napisała Ewa do księdza Dariusza? „Pragnęłabym bardzo żyć prawdziwym życiem duchowym, ale nie wiem jak je zdobyć. Nie widzę jasno, od czego zacząć; nie mam żadnego rozkładu pracy wewnętrznej”. Ewa wspomina, że próbowała czytać klasyczną pozycję literatury duchowej napisaną ponad sto lat temu „Wtajemniczenie w umiejętność świętych” ks. Aleksandra Żychlińskiego, ale zagmatwała się w tej lekturze i prosi zatem księdza Dariusza o „wyjście naprzeciw duchowym potrzebom”. Domyślamy się, że ta wspomniana przez Ewę książka stanowi pewien punkt wyjścia dla uwspółcześnionych rozważań. Autor jej odpowiada „Droga Ewo, Twoja prośba jest zrozumiała”. Chwali Ewę za bardzo dobre postawienie problemu. Wielu z nas choć ma dobre chęci do podejmowania życia duchowego „nie wie jasno, od czego zacząć”.

Ta książka jest pisana metodą pytań i odpowiedzi, a odpowiedzi te również często nie są dawane wprost, ale są kolejnymi pytaniami. Na pytanie Ewy Ksiądz Dariusz odpowiada pytaniami zadawanymi Ewie. Proponuje jej rozpoczynać drogę od postawy, w której ona często zadaje sobie pytanie „po co żyję?”. A prawidłowa odpowiedź brzmi: „żyję po to, aby się uświęcić”. Opiera się tu na Słowie Bożym: „Wolą Bożą jest wasze uświęcenie” (1Tes 4,3). Kontynuuje: „Można powiedzieć – zachowując szacunek dla tajemnicy obecnej w każdym ludzkim życiu – że wszystko co Cię spotyka, jest po to, abyś się uświęciła”. Początkiem naszej drogi do świętości jest nasz chrzest, którego rola jest tu teologicznie omówiona. „Po uświadomieniu sobie, że jesteś powołana do świętości i że chrzest jest początkiem realizacji tego powołania, warto sobie uświadomić, czym jest wiara.” Autor, próbując odpowiedzieć na trudne pytanie o istotę wiary, używa definicji św. Tomasza z Akwinu, zgodnie z którą, wiara jest uczestnictwem w życiu Boga. W tym miejscu znajduje się ciekawy schemat rysunkowy „Wiara jako udział w życiu Boga”. Ta książka jest bardzo czytelna dzięki temu, że kluczowe pojęcia w tekście podkreślone są wytłuszczonymi literami, a najważniejsze pojęcia ilustrują proste schematy rysunkowe. Myślę, że by mi się taki sposób przekazu bardzo przydał, gdybym była katechetą, który chce ożywić lekcję rysując coś na tablicy.

To co w tej książce osobiście mnie najbardziej zainteresowało, to fragment dotyczący grzechu pychy. Pycha, jak wiadomo, jest matką wszystkich innych grzechów. Ten tekst o pysze stanowi niezły materiał na rachunek sumienia „Pychą jest bunt wobec Stwórcy, gdy coś tracimy (…) pychą jest brak punktualności, notoryczne spóźnianie się (…) pychą jest podejrzliwość (..) pychą jest nieustanne usprawiedliwianie się lub zamartwianie o wszystko (…) formą pychy jest niewdzięczność, niecierpliwość, upominanie bez miłości”. Ta długa wyliczanka dotycząca pychy bardzo mnie interesuje, ponieważ jestem człowiekiem pysznym. Z pychą mamy walczyć kształtując w sobie cnotę przeciwną jej, to znaczy pokorę. W sposobie zarysowania tego tekstu widać, że pisze to dobry spowiednik i kierownik duchowy. Ta jasność przekazu jest na pewno wynikiem wieloletniej praktyki tłumaczenia ludziom pewnych trudnych spraw w czytelny sposób.

Wniosek znajdujemy na samym końcu: „Widzisz więc Ewo, że życie duchowe to nie tylko pobożność, mnożenie w nieskończoność różnych modlitw, zlepek uniesień i wzniosłych modlitewnych przeżyć, ale praca wewnętrzna, co więcej, współpraca z Bogiem, poddanie się Jego woli, a nawet jeszcze więcej, pozwolenie Mu, aby zawładnął nami, wszak w pierwszej kolejności to nie my zdobywamy świat dla Boga, ale to On w tym świecie zdobywa nas dla siebie.”

Maria Patynowska

Ks. Dariusz Grelecki, Żółty list do Ewy, O podstawach życia duchowego, Wydawnictwo św. Jerzego w Białymstoku, Białystok 2018

 

 

Udostępnij