„Wróć w ramiona Ojca” to książka, która w unikalny sposób łączy osobiste świadectwo, porady psychologicznej z głęboką analizą Słowa Bożego. Autor książki wiele w swoim życiu przeżył i nie boi się o tym pisać. Sporo kłopotów w jego życiu wynikało z rozmaitych ciężkich uzależnień, które mogły przekreślić jego życie. A jednak Bóg wyciągnął go z tej trudnej sytuacji. Po przeczytaniu tej książki ogarnęła mnie wielka wdzięczność Bogu, za to co uczynił! – pisze Maria Patynowska.

Wielką zaletą książki jest pokorny ton, w jakim przemawia do nas autor. To świetny sposób pisania, ponieważ chyba wszyscy mamy dość ciągłego bycia pouczanymi. Autor wprowadza nas we własną trudną historię chłopca zdominowanego przez rodziców, któremu od dzieciństwa podcinano skrzydła nie pozwalając osiągnąć tego, do czego byłby zdolny. Spowodowało to, że z trudem radził sobie w środowisku. W relacjach z rówieśnikami stawiał siebie na pozycji osoby przegranej i w jakiś sposób gorszej. Od męczących go relacji uciekał w narkotyki i pornografię, i  staczał się na margines społeczeństwa – przez co coraz bardziej upodabniał się do marnotrawnego syna z Chrystusowej przypowieści z Ewangelii św. Łukasza 15,11-32. 

Jako terapeuta w dorosłym życiu, korzysta z własnego przykładu, aby pomóc nam w pokonywaniu własnych słabości.

To co podoba mi się w tej książce, to pewien uniwersalny sposób wypowiadania się, który pozwala każdej osobie odnaleźć siebie. Choć nie jestem narkomanem uzależnionym od pornografii, to wiele skorzystałam z tej książki. Myślę, że stało się tak za sprawą pewnej „Mapy duchowej podróży”, którą zarysowuje nam  Andrew J. Bauman. Po wnikliwej analizie tekstu Ewangelii zaproszeni jesteśmy do rozeznania, w której strefie obecnie się znajdujemy. Czy ze swoimi uczuciami i doświadczeniami znajdujemy się w „Strefie Syna Marnotrawnego”, „Strefie Starszego Syna”, czy w „Strefie Ojca?”. Ten podział możliwości odczytywania siebie w tekście ewangelicznym na strefy jest o tyle odkrywczy, że z reguły interpretatorzy i kaznodzieje wskazują nam, abyśmy siebie widzieli w synu marnotrawnym. Tymczasem może być tak, że bliżej nam w naszej życiowej sytuacji do Ojca, który musi się „zmagać z poczuciem, że został zdradzony”, który musi „skonfrontować się z własną zazdrością” i ciągle starać się o „poszerzanie zakresu przebaczenia”.

Autor wskazuje nam też inne możliwości podejścia do tej ewangelicznej historii. Być może powinniśmy siebie zobaczyć w tym synu, który pozostał w domu i pełnił dobrze swoje obowiązki. Może powinniśmy popracować nad psychologicznym „odsłanianiem naszej niepewności”, która nas dręczy, pomimo tego iż pozornie jesteśmy bardzo poprawni i nigdy nie oddaliliśmy się od Ojca.

Autor sam doświadczył dobrodziejstwa pracy w grupie i w pracy z osobami uzależnionymi stosuje terapię grupową. Nie jest to jednak stosowana najczęściej w takich okolicznościach „metoda 12 kroków”, ale jego własny pomysł, oparty na przepracowywaniu tekstów biblijnych. Po każdej analizie tekstu następują „Pytania do dyskusji”, które otwierają na różne aspekty naszej życiowej historii widzianej w świetle Słowa Bożego.

Bóg niejednokrotnie działa poprzez naszych braci. Tylko potrzebujemy to dostrzec, aby w sposób właściwy otworzyć się na łaski, które otrzymujemy. Oto niektóre z pytań, które pomogą nam w przyjmowaniu tego dobra, które ma dla nas kochający nas Bóg. „W jaki sposób przyjmujesz dobro, komplementy i błogosławieństwa? Czy przyjmowanie dobra jest dla ciebie trudne? Dlaczego tak, a dlaczego nie? Wymień parę sposobów w jakie sabotowałeś dobre i piękne rzeczy, które ktoś ci ofiarował. Jakich mechanizmów obronnych używasz? Co one ci dają”.

Książka jest rodzajem podręcznika, który może stosować chrześcijańska grupa terapeutyczna. Możemy też skorzystać z tej lektury sami, poszukując drogi do zbawienia.

Maria Patynowska

 Andrew J. Bauman, Wróć w ramiona Ojca,  Jak miłość Boga nas przemienia, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2019

Udostępnij