Książkę „Mistrz z Nazaretu” odbieram jako kolejną próbę przekonania mnie do częstszego czytania Słowa Bożego. Czy tym razem się uda? Na pierwszych kartach książki autor przywołuje rozmowę z osobą, która nie jest przekonana czy czytanie Biblii ma jakikolwiek sens. Uważa, że tak stary i nieżyciowy tekst współczesnemu człowiekowi niewiele jest w stanie powiedzieć. Autor, biblista, paradoksalnie zgadza się z tezą swojej rozmówczyni, lecz jednocześnie wyjaśnia: „Sam tekst nic ci nie powie. Wszystko powie Ci natomiast Bóg, który chowa się za zasłoną liter. Tylko, że czasami trudno przebić się przez tę zasłonę”. Ta książka ma nam to ułatwić. O książce ks. Krystiana Malca „Mistrz z Nazaretu, o Bogu który wywraca życie do góry nogami” – pisze Maria Patynowska.

Powinniśmy zmienić perspektywę patrzenia na Słowo Boże i zacząć postrzegać je nie jedynie jako przedmiot badań naukowców, lecz jako słowo żywe, którym codziennie powinniśmy się karmić. Autor rozważając słowa Łk 24,45: „Wtedy oświecił ich umysły, aby zrozumieli Pisma” wyznaje: „Te słowa dla mnie, doktoranta Instytutu Nauk Biblijnych, są bardzo trudne, bo pokazują mi, że można spędzić wiele czasu na studiowaniu pisma jak faryzeusze i inni mędrcy tamtych czasów i kompletnie ich nie rozumieć. Można z Biblii zrobić warsztat pracy, albo wykorzystać ją do nadymania swojej pychy przez liczenie „lajków” na Facebooku. Można wiedzieć i rozpoznawać w mgnieniu oka jakieś słowo czytając hebrajski, grecki, czy aramejski tekst, i nawet przez chwilę nie zastanowić się, co Bóg chce mi teraz powiedzieć”. Jak więc mamy wsłuchiwać się w Słowo Boże i w czym nam do tego może być przydatny ksiądz biblista?

Przede wszystkim szanujmy katolicką tradycję! W rekomendacji książki czytamy: „W książce Mistrz z Nazaretu ks. Krystian Malec sięga do najnowszych badań biblijnych, rekonstruuje tło kulturowe i historyczne Ewangelii, tłumaczy wiele zwyczajów świata starożytnego, które rzucają nowe światło na rzeczywistość Nowego Testamentu, a dzięki temu pokazuje nam Jezusa Chrystusa, jakiego dotąd nie znaliśmy”. Metoda, którą się posługuje polega na stopniowym przeprowadzaniu nas przez karty Ewangelii wg św. Łukasza, od sceny Zwiastowania aż do sceny z Emaus.

Punktem wyjścia do rozważań jest zawsze fragment Ewangelii. Każdy komentarz zawiera odniesienia do Starego Testamentu, pozwalając nam zapoznać się z różnymi zapowiedziami Bożymi przed przyjściem Zbawiciela. Na przykład rozważając fragment dotyczący Zwiastowania autor pisze: „chciałbym, abyśmy porównali dwie kobiety, które spotkały się z aniołem. Pierwszą z nich jest oczywiście Maryja, a drugą Ewa. Matkę Bożą jako nową Ewę wprowadzili do Kościoła św. Ireneusz z Lyonu i św. Justyn męczennik. Co łączy, a co dzieli te święte kobiety?”. Takie podejście autora do tekstu otwiera nas na tradycję Kościoła, wprowadzając w bogactwo myśli Ojców Kościoła. „Decyzje Ewy prowadzą do zjedzenia zakazanego owocu, zaś te podjęte przez Maryję pozwalają na to, żeby pod jej sercem począł się „błogosławiony owoc”, czyli Jezus”. Od tego punktu refleksji teologicznej autor płynnie przechodzi do praktyki naszego życia: „Jak widać nie każdy anioł, który do nas przychodzi chce naszego dobra. Nie wolno nam o tym zapomnieć, ponieważ możemy dać się oszukać jak Ewa”.

Każde z rozważań zawiera również tzw. „Konkret na dzisiaj”. Jest to krótki tekst zamieszczony w wysokiej kolumnie, w którym autor zaleca podejmowanie konkretnych działań np. zamieszczenia na kartce jakiegoś słowa. W przypadku rozważania o Zwiastowaniu jest to tekst „Ero cras”, czyli „Przybędę jutro”, który ma nas prowadzić przez okres Adwentu do prawdziwej Wigilii. Bardzo mi się podobają takie konkrety.

Podam kolejne przykłady. Przy rozważaniu o Maryi nawiedzającej św. Elżbietę autor zaleca mi: „zastanów się dokąd pędzisz i co przynosi twoja obecność innym ludziom”; przy rozważaniu Magnificat mówi: „Zwróć uwagę na kogoś pokornego w Twoim otoczeniu i zastanów się, czym jest dla Ciebie pokora”. To zalecenie ma często wymiar duchowy: „Postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, aby spotkać Boga, który dla mnie stał się człowiekiem”.

Dlaczego autor wybrał właśnie Ewangelię według św. Łukasza? Jak pisze w komentarzu ks. prof. Mariusz Rosik: „Spośród czterech Ewangelii to właśnie dzieło Łukasza jest Ewangelią Ducha Świętego, miłosierdzia i modlitwy, porusza bowiem bardzo życiowe tematy. Dokładnie taki jest też komentarz ks. Krystiana Malca – głęboko osadzony we współczesnej biblistyce, a jednocześnie bardzo egzystencjalny.”

Zatem wsłuchujmy się w Ewangelię według św. Łukasza i szukajmy Ducha Świętego!

Maria Patynowska

Ks. Krystian Malec, Mistrz z Nazaretu, o Bogu który wywraca życie do góry nogami, Wydawnictwo eSPe, Kraków 2019.

Udostępnij