Autorka książki „Dlaczego macierzyństwo jest cenne” nie poucza i nie osądza, ona po prostu jest matką, która wychowała dziesięcioro dzieci. Przeszła przez wszystkie stadia macierzyństwa, od narodzin dzieci aż po ich dorosłość, a obecnie jest babcią kolejnych pociech. I co najważniejsze – jest wierzącą kobietą! O książce September McCarthy „(Dlaczego) macierzyństwo jest cenne. Zaproszenie do świadomego rodzicielstwa” – pisze Maria Patynowska.

Książka ta na pewno będzie dla polskiego czytelnika dość nietypowa. September McCarthy jest chrześcijańską „mentorką”, która specjalizuje się w zagadnieniu macierzyństwa. Po wielu życiowych doświadczeniach doszła do następującego wniosku: „Chcę świadomie wykorzystywać dary, które dał mi Bóg, aby być mentorką, pocieszycielką i aby dodawać otuchy innym”. Pisząc tę recenzję zdałam sobie sprawę, że na naszym polskim gruncie nie spotkałam się z kimś takim jak „mentor’, choć przecież w moim życiu jest wiele osób, które mają u mnie autorytet i których chętnie słucham. Pani September jest jednak kimś więcej, prowadzi zorganizowaną posługę dla kobiet, a zwłaszcza dla matek. Doradztwo to, choć nie omija szczegółów prozy życia, jest propozycją zmiany myślenia, „metanoią” w sensie religijnym. Pokazuje pewną drogę, jak z załamania spowodowanego przeciążeniem obowiązkami dojść do stabilności psychicznej. Droga ta prowadzi przez Słowo Boże do Jezusa!

Główną siłą autorki jest jej doświadczenie. W pierwszych rozdziałach książki poznajemy ją i jej marzenia. Jest to zwykła amerykanka, pochodząca z niezbyt religijnej rodziny, która dość wcześnie wyszła za mąż za „budowlańca”, człowieka dobrego i pracowitego, ale niezbyt wczuwającego się w niuanse jej uczuć. Ona zaś bez wątpienia jest kobietą bardzo wrażliwą i ambitną. Już na początku małżeństwa Pan Bóg postawił ich wobec wielkiego cierpienia związanego z poronieniami, a następnie poddał ich próbie urodzenia dziecka bardzo chorego, zupełnie pozbawionego nerek, które w krótkim czasie po porodzie zmarło. Wszystkie kolejne ciąże były już udane i ku radości rodziców kończyły się wydaniem na świat zdrowych dzieci. Jednak zaczęły pojawiać się różne problemy związane z ciężarem wychowania stopniowo powiększającej się gromadki dzieci.

Książka zredagowana jest w ten sposób, że na samym jej początku otrzymujemy wiele drastycznych opisów różnych życiowych sytuacji, w których autorka nie dawała sobie rady. Myślę że ten przeładowany, trudny emocjonalnie do przebrnięcia opis jest potrzebny, ponieważ pomaga czytelniczce dostrzec siebie i swój problem. Prowadzi do psychologicznie potrzebnego wniosku, że „ja też mam problem podobny do tych opisywanych”.

Czy ta książka jest tylko dla matek? Myślę, że w wielu problemach opisywanych przez autorkę każdy może dostrzec siebie, ponieważ niejednokrotnie sami odczuwamy bezradność, gniew, samotność, czy też inne uczucia, z którymi boryka się również bohaterka. Oto rada dla nas: „Wystarczyło tylko przekształcić wizję, żeby zaakceptować codzienność. I ty też możesz to zrobić.” Na pewno książka przyda się kobietom, niezależnie od ich stanu: „Wierzę, że wszystkie kobiety w pewnym sensie są matkami i bez względu na to, na jakim etapie macierzyństwa jesteś”.

Tytułowa kwestia znajduje swoją odpowiedź w Bogu „Dlaczego macierzyństwo jest cenne? Dlaczego? To uniwersalne pytanie prowadzi nas do poszukiwania i odkrywania daru, który Bóg dał każdej kobiecie: serca matki. Prawdziwie cenne jest dopiero to, co z nim zrobimy”. Serce Matki podpowiedziało autorce książki o jej nadrzędnym celu życia, które może być też powołaniem dla wielu innych kobiet. „Naszym zadaniem jest świadome dostrzeganie i docieranie do innych kobiet obecnych w naszym życiu. Każdego dnia mamy możliwość dotarcia do innej kobiety i podtrzymania jej, gdy próbuje stanąć na nogach”. Bóg dopuścił jej cierpienie i pozwolił jej na przetrwanie wielu kryzysów, aby uczynić ją dojrzałą do pomocy innym kobietom „Twoje przeciążenie to dla Boga okazja, żeby cię zadziwić. Pozwól, żeby napełnił twój kielich, abyś mogła

w ten sam sposób wpływać na życie innej kobiety”.

Jednak prawdziwą osnową tej książki jest Biblia, ponieważ każde z poruszanych zagadnień podsumowane jest jej fragmentem, wyodrębnionym na stronie odmienną czcionką jako „Prawda życiowa”. Na przykład w rozdziale opisującym szczególne troski macierzyństwa czytamy: „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was. (1 P 5,7)”. Obecność Boża przenika też punkty, w których autorka daje nam zadania do wykonania np.: „zawsze powierzaj wszystkie chwile i sytuacje Panu. Nawet rozsypane płatki śniadaniowe”, „bądź dla siebie wyrozumiała i znajdź czas na modlitwę, kiedy masz podjąć ważne decyzje”, „wypowiadaj Bożą prawdę, jeśli słyszysz kłamstwo”, „każdego dnia zapamiętaj jeden fragment z Pisma Świętego. Wypisz go w swoim sercu” „powiedz Bogu, co cię niepokoi w zachowaniu twojego dziecka i w wyborach, które podejmuje, i zapytaj Go, co możesz z tym zrobić. Czekaj na Jego odpowiedź. Odstaw na bok swoje „kazania”, a raczej zamień je na wsłuchanie się w Boże prowadzenie”.

Rola jaką Pismo Święte odgrywa w życiu jej rodziny jest bardzo inspirująca. Nie znam żadnej rodziny, nawet pośród osób wierzących w Polsce, która by w taki sposób to praktykowała. A może warto! Autorka określa to następująco: „skupiam się przede wszystkim (bardziej nawet niż na znalezieniu chwili na sen) na zaszczepieniu Słowa w duchowe DNA mojej rodziny”.

A oto porady pani September skierowane do rodzin, które pragnęłyby ją naśladować:

• Zapamiętujcie całą rodziną jeden werset tygodniowo.

• Gdy zrobicie stałe postępy, dodawajcie do wspólnej nauki coraz więcej fragmentów.

• Wymyśl gesty, którymi będziesz ożywiać czytane wersy.

• Używajcie rymów, piosenek, fiszek lub jakichkolwiek innych kreatywnych pomysłów, dzięki którym lepiej zapamiętacie słowa.

• Śpiewajcie ze śpiewnika lub słuchajcie płyt z muzyką uwielbienia.

• Przygotuj dla swoich dzieci podręczniki, które będą odpowiednie dla ich wieku.

• Zacznijcie od małych kroków, a dopiero później wzbogacajcie swoją naukę o dodatkowy czas i treść.

• Pomyśl o ciekawostkach biblijnych.

• Urządzaj konkurencje, w których dzieci będą musiały znaleźć dany werset na czas.

• Zawsze czytaj z Biblii, nawet jeśli posługujesz się też innymi materiałami.

• Powtarzaj niektóre wersy, żeby je podkreślić.

• Zadawaj pytania i proponuj dzieciom praktyczne zastosowania biblijnych fragmentów.

• Proś dzieci, żeby czytały wersety na głos.

• Rozmawiaj o fragmentach, które zachęcają do służenia innym.

Później wprowadź praktykę służby do własnej rodziny.

• Używaj przyrody jako katalizatora dla poruszanych tematów.

• Wykorzystuj konflikty w domu, żeby nauczyć się czegoś ze Słowa.

• Bądź elastyczna pod względem czasu, ale wytrwale podchodź do tego, w co się zaangażowałaś.

• Bądź łaskawa dla swoich dzieci i zapewnij im dobrą rozrywkę.

Niech czas spędzony w Słowie będzie wypełniony radością.

• Ilustrujcie i malujcie opowieści biblijne, żeby później zrobić z nich małą galerię.

• Prowadź dziennik i zachęcaj dzieci do tego samego.

• Pomóż dzieciom znajdować konkretne fragmenty i proś, żeby je śledziły.

Maria Pytanowska

September McCarthy, (Dlaczego) macierzyństwo jest cenne. Zaproszenie do świadomego rodzicielstwa, tł. Magda Zubrycka-Wernerowska, Wydawnictwo Zacheusz 2019.

Udostępnij