Koła Żywego Różańca działają niemal w każdej polskiej parafii. Wszystkim zainteresowanym nimi polecam książkę francuskiej mistyczki, która powołała je do życia. Kobiety, która wprowadza nas w tajemnicę życia ukrytego w Kościele. O książce Pauline Jaricot „Pisma młodości. Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci…”  – pisze Maria Patynowska.

W każdej epoce Pan Bóg powołuje osoby, które pragną naśladować Jezusa sprzed czasów Jego publicznej działalności, kiedy mieszkał w zaciszu Nazaretu i nie był jeszcze powszechnie znany. Ten czas posłuszeństwa i pokory był okresem Jego szczególnego zjednoczenia z Ojcem Przedwiecznym.

Książka, którą polecam, zawiera pisma z czasów młodości Pauline Jaricot – założycielki Kół Żywego Różańca, której rola w Kościele była i jest nie do przecenienia. Lecz jej działalność publiczna i rozpoznawalność przypadają dopiero na wiek dojrzały, wcześniej była zupełnie nieznana.

Czas jej młodości przypominał trochę życie Jezusa w Nazarecie. Swoje serce otwierała jedynie przed spowiednikiem, który polecił jej notować swoje wewnętrzne przeżycia. Zapełnione zeszyty przechowane zostały w środowisku dominikańskim, w którym duchowość różańcowa była zawsze bliska. Opracowane zostały przez dominikankę, siostrę Marię Monikę od Jezusa OP, która opatrzyła je cennym wstępem i przypisami. Wydanie polskie, przetłumaczone z języka francuskiego przez Agnieszkę Kuryś, ukazało się nakładem Wydawnictwa Sióstr Loretanek. Miejsce wydania wcale nie jest przypadkowe, gdyż z nim związane jest środowisko czasopisma „Różaniec” skierowanego w dużej mierze do członków Kół Różańcowych, których inspiratorką była właśnie Pauline Jaricot. Dzięki tej książeczce czytelnik ma możliwość głębszego poznania duchowości założycielki.

Książka „Pisma Młodości” jest ciekawa nie tylko dla osób żyjących duchowością Kół Różańcowych. Są to również ciekawie opracowane źródła, będące świadkiem jej czasów. Urodziła się w 1799 roku w Lyonie, w głęboko wierzącej chrześcijańskiej rodzinie fabrykantów jedwabiu. Myślę, że pierwszym darem jaki otrzymała od Boga była właśnie chrześcijańska rodzina, gdyż w tamtych czasach, tuż po rewolucji, we Francji niewiele było głęboko wierzących rodzin. Rewolucja francuska starała się bowiem jak mogła, aby wykorzenić wiarę ze społeczeństwa.

Rodzina Pauliny jakoś ten czas przetrwała, dzięki prostocie i życiu oddanemu pracy. Około 1800 roku, kiedy na świat przyszła Paulina, Kościół, zwłaszcza na prowincji, zaczynał cieszyć się już względną wolnością. Potrzeba było jednak zdecydowanej odnowy wiary, czego narzędziem stanie się w przyszłości Paulina. Odnowa życia Kościoła zacznie się właśnie od ludu, od rzeczy tak prostych jak modlitwa różańcowa.

Rodzina Pauliny finansowo prosperowała zupełnie nieźle i co za tym idzie w młodości na dziewczynę czyhały różne pokusy wygodnego życia. Okres pierwszej komunii świętej wspomina jako czas żarliwości wiary, która jednak z czasem zaczynała wygasać, na rzecz młodzieńczych rozrywek. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego, bo większość dorastających dzieci doznaje w tym wieku pewnej oschłości wiary. Lecz Paulina ten czas opisuje w bardzo czarnych barwach. Dominikanka, która opracowała tę książkę sygnalizuje, że jej samoocena była zdecydowanie przesadzona. Jednak mistycy są zawsze wyjątkowo wyczuleni na swoje wady, postrzegając je jako duchową tragedię. „Zostało mi pokazane, że jestem podobna do dżdżownicy, która miałaby podnieść głowę przy przejściu Króla, żeby złożyć mu hołd. Co wartościowego może wnieść ta odrażająca gadzina? Wracając do ziemi, by się w niej skryć, z pewnością oddałaby Królowi znacznie milczy hołd”. Paulina wielokrotnie ma poczucie, że bardzo nisko upadła: „O ja nieszczęsna! Któż mnie uwolni od Twojej niełaski, którą jakże słusznie ściągnęłam na siebie przez swoją niewdzięczność?”. Momentem przełomowym staje się kazanie o próżności, które wygłosi jej przyszły spowiednik. Wrażliwa dziewczyna pod jego kierownictwem zaczyna oczyszczać swoją duszę, stając się coraz lepszym narzędziem Bożego działania.

Pierwsze pisma młodości Pauliny w dużej mierze dotyczą właśnie oczyszczania. Mistyczka często porównuje swoją duszę do domu czy do  pomieszczenia wymagającego uporządkowania: „Pan uświadomił mi, że meblami, które zagracają moje serce są …”. To porządkowanie serca odbywa się czasami w sposób bolesny: „Zaraz od początku, gdy słyszałam głos, powiedział mi: „Chcę ograbić twoje serce tak, jak się osusza bagna, żeby je wysprzątać, wyczyścić, uzdrowić, gdy się chce coś tam zasiać. Rzucę na nie promienie mojego słońca Sprawiedliwości, oczyszczę błotnistą ziemię, usunę stojącą wodę, która je zakaża i dotrę do czystej wody, którą tam niegdyś doprowadziłem, żeby uczynić z niej ziemię suchą i czystą. Kiedy zostanie całkowicie oczyszczona z gnilnych składników, skropię ją moją Krwią, wtedy zniknie i będzie widać tylko moją Krew, a wówczas puszczę ją w obieg”.

Wiele duchowych obrazów tej mistyczki dotyczy krwi Pana Jezusa ratującej dusze grzesznika, co w oczywisty sposób przywodzi na myśl pisma św. Faustyny Kowalskiej, która sto lat później spotka się z tym samym Jezusem. Te zbieżności pokazują nam prawdę o postępowaniu Boga, który niegdyś przemawiał do nas przez proroków, a teraz czyni to przez mistyków. Ich doświadczenie duchowe nigdy nie jest jednostkowe, ale zawsze dotyczy wielu serc.

Maria Patynowska

Pauline Jaricot, Pisma młodości. Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci… , tł. Agnieszka Kuryś, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 2019.

Udostępnij