Sen jest zupełnie naturalnym, fizjologicznym stanem organizmu i co do tego nikt raczej wątpliwości nie ma. Inaczej rzecz się ma z marzeniami sennymi. One od zarania dziejów odbierane były przez człowieka jako coś tajemniczego i w związku z tym wzbudzającego wielkie zaciekawienie i generującego bardzo różne emocje. O książce „Rozeznawanie snów” wydanej w ramach Biblioteki Miesięcznika Egzorcysta – pisze Joanna Skrzypnik.

„Rozeznawanie snów” jest owocem pracy grupowej kilku księży profesorów specjalizujących się w różnych dziedzinach teologii i filozofii oraz księży egzorcystów.  Przedmiotem ich zainteresowania jest przede wszystkim wymiar sakralny, religijny i duchowy marzeń sennych. W trosce o człowieka, szczególny nacisk kładą na tych interpretacjach  zjawiska snu, które zagrażają zbawieniu wiecznemu i na tych, które mu sprzyjają. Poszczególne rozdziały ujęte w formę wykładów mają odrębnego autora. Wszystkie razem wzięte tworzą niezwykle interesującą całość, dającą czytelnikowi wgląd w świat snów.

Jeśli przyjrzymy się różnym religiom świata począwszy od starożytności aż po czasy współczesne, zauważymy, że wszystkie one dopuszczają możliwość kontaktu z „inną rzeczywistością” podczas snu. W świecie starożytnym i co ciekawe w różnych, często bardzo odmiennych kulturach, takich jak: Mezopotamia, Egipt, Grecja czy Rzym wierzono, że sny są zsyłane przez bogów czy boginie oraz ochoczo praktykowano różne formy wróżenia ze snów. Dużą popularnością cieszyło się zjawisko inkubacji, które polegało na wywoływaniu marzeń sennych w określonym celu np. uzdrawiania. Jednak Hebrajczycy nigdy nie stosowali sztucznych technik mających na celu wywoływanie snów i przestrzegali przed ich kłamliwymi interpretacjami. Wierzyli, że tylko Bóg może podać ich właściwe wytłumaczenie.

W Biblii znajdujemy świadectwa pokazujące, że traktuje ona sny jako pewną formę kontaktu człowieka z Bogiem i stanowią one część składową Bożego planu zbawienia. Czasami sam Bóg zsyła na człowieka sen, aby w ten sposób móc do niego dotrzeć. Wystarczy przytoczyć przykład Abrahama czy patriarchy Jakuba. W Nowym Testamencie przykładem jest święty Józef, z którym Bóg komunikuje się tylko podczas snu. Jednak jak podają źródła kontakty między Bogiem a człowiekiem zachodzą niezmiernie rzadko i są zarezerwowane jedynie dla ludzi szczególnie wybranych.

W wizji chrześcijańskiej sen może pochodzić nie tylko od Boga, ale również od natury czy szatana. „Sny prorockie, pochodzące od Boga, zdarzają się rzadko, a ze względu na słabość duchową człowieka częściej są to sny mediumiczne, inspirowane zwykle przez złe duchy. Uleganie takim snom, ich zwodniczym obrazom, może być niebezpieczne dla zbawienia wiecznego” (s. 10). W czasach współczesnych psychoanalitycy rozpowszechnili antychrześcijańskie wizje interpretacji snów. „Odrzucenie chrześcijańskiej demonologii przez Freuda i Junga oraz tradycje psychoanalityczne przez nich ustanowione miały fatalne następstwa – i to na całe pokolenia” (s. 30) – przedstawia swoją opinię ks. dr hab. Aleksander Posacki.

Świadome śnienie, które od zawsze obecne było w różnych kulturach i religiach, ostatnio stało się znów bardzo modne, a jego badanie stanowi  nawet odrębną dziedziną naukową.

W rozdziale zatytułowanym „Nie jesteśmy już w niewoli diabła” ks. dr. hab. Andrzej Kowalczyk, egzorcysta diecezji gdańskiej, opowiada o swoich doświadczeniach kontaktu ze sferą demoniczną i jednocześnie alarmuje, że ze względu na szerzący się satanizm, osób potrzebujących pomocy egzorcysty wciąż przybywa. Zdaniem księdza Kowalczyka demony atakują również podczas snu, kiedy człowiek nie panuje nad sobą i nie może się bronić. W tym wypadku mowa o tzw. snach demonicznych. Autor odpowiada również na pytania dotyczące snów o ludziach zmarłych czy też innych znakach, jakie zmarli za przyzwoleniem Boga dają swoim bliskim żyjącym. „Opowiadała mi moja ciotka, że po śmierci mojej babci wszyscy siedzieli w pokoju. Na ścianie wisiała ciężka donica z kwiatami. Nagle spadła. To było niemożliwe, żeby spadła, ponieważ gwóźdź się nie urwał. Spadła z haczyka. Bywają takie znaki…” (s. 81) – zwierza się duchowny.

W oddzielnym artykule ks. prof. Andrzej Zwoliński wprowadza czytelnika w tajemnice różnych kategorii snów: fizjologicznych, psychicznych, fizycznych, psychometrycznych, telepatycznych czy też snów o zmarłych. Lepszemu ich zrozumieniu służą podane przez naukowca sugestywne przykłady. Pisarzowi Markowi Twainowi przyśnił się pewnego razu brat Henry, który leżał martwy w metalowej trumnie z bukietem na piersi. Kilka tygodni później jego brat rzeczywiście zginął w katastrofie statku i wszystko co widział we śnie wydarzyło się naprawdę. Nawet widziany we śnie specyficzny bukiet z jednym szkarłatnym kwiatem w ostatnim momencie został złożony na piersi zmarłego przez pewną kobietę. To wszystko robi wrażenie.

Ostatni rozdział książki poświęcony jest konkretnym świadectwom opatrzonym fachowymi komentarzami egzorcystów lub demonologów. Dużą dawką emocji naznaczony jest niesamowity sen siostry Zachariaszy, w którym szatana uosabiają dwaj wzbudzający respekt mężczyźni w nienagannych garniturach z czarnymi aktówkami w rękach. Demonolog dopatruje się w nich masonerii, która stanowi dla Kościoła wielkie zagrożenie.

Zarówno ta, jak i inne książki z serii Biblioteki Miesięcznika Egzorcysta, mają mały format i lekką wagę, co zachęca do zabrania ich w podróż jako alternatywę dla nieodłącznego smartfona. Częstym minusem publikacji kieszonkowych jest adekwatnie mała czcionka, która skutecznie odstrasza czytelników z nieco słabszym wzrokiem. Na szczęście książek z tej serii problem ten nie dotyczy.

Joanna Skrzypnik

Rozeznawanie snów, Praca zbiorowa, Wydawnictwo Monumen, Biblioteka Miesięcznika Egzorcysta, Poznań 2019.

Udostępnij