Czy można napisać coś nowego i odkrywczego na temat tego rodzeństwa? Przez wieki rozmaici pisarze interpretowali spotkania Jezusa z Marią, Martą i Łazarzem. Maria była wzorem kontemplacji, a Marta niedobrą siostrą. Łazarz wiadomo, umarł i został wskrzeszony przez Jezusa. Czy można odczytać na nowo tę historię, nie powtarzając starych komunałów? Wydaje się to bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe. A jednak… O książce ks. Krzysztofa Wonsa „Przyjaciele Jezusa. Lectio divina z Marią, Martą i Łazarzem” – pisze Aneta Kania.

Ks. Krzysztof Wons ukazuje nam historię tego rodzeństwa i ich przyjaźni z Jezusem na nowy sposób. Niby nie robi nic wielkiego – powoli i spokojnie snuje opowieść o domu w Betanii, bardzo blisko Jerozolimy, do którego chronił się Jezus po męczących dniach w stolicy. Opowiada o Marii, która ogarniała Go swoją miłością, siedziała u Jego stóp i słuchała wszystkiego, co mówił. Bliskość, jakiej doświadcza Maria, w swej najczystszej postaci, nienaruszonej żadnym grzechem, pochodzi od Niego. Jest darem od Niego. (str. 45) Maria Go przyjmuje – i jak to podkreśla ks. Wons – właśnie ta kobieca zdolność przyjmowania jest cechą charakterystyczną jej przyjaźni z Jezusem.

Maria jest odważna i wolna – na uczcie poprzedzającej paschalne wydarzenia w Jerozolimie, namaściła nogi Jezusa olejkiem i wytarła je swoimi włosami. Uczyniła coś, co wedle panujących ustalonych zasad było niedopuszczalne. W Palestynie żadna szanująca się kobieta nie mogła pokazywać się publicznie w rozpuszczonymi włosami. … Maria nie myślała o tym. Dojrzała, czysta miłość czyni osobę dojrzale wolną. (str.55)  Dom napełnił się wonią olejku – miłości Jezusa i miłości Marii.

Teraz Marta. Niełatwo będzie usunąć złą opinię na jej temat, która nawarstwiła się w chrześcijaństwie przez wieki. Ale ks. Krzysztof próbuje to zrobić i próba okazuje się udana. Przyjaźń Marty względem Jezusa spełnia się w dawaniu. Marta jest głową domu, to ona przyjmuje Jezusa, wita Go w progu domu, zajmuje się Nim, jest odpowiedzialna za Jego pobyt, a także za dwunastu, którzy na pewno też z Jezusem byli. Jej cechą charakterystyczną jest służba – Łukasz określa to słowem diakonein, po grecku służyć – które będzie miało swoje zaszczytne miejsce w chrześcijaństwie, bo łączy się z posługą głoszenia słowa i Ewangelii. Jezus nie gani Marty za pracowitość, tylko za wewnętrzne rozproszenie, z którym działa. Jej reakcja zniecierpliwienia i pretensji będzie wynikała z poczucia obowiązkowości i niezrozumienia wobec zachowania siostry.

Ale Marta dojrzewa w przyjaźni z Jezusem. Kiedy Łazarz będzie chory, ona pierwsza przybędzie do Jezusa. Ona pierwsza wyzna, że Jezus jest Synem Bożym i wierzy, że dla Niego wszystko jest możliwe. Ona też pobiegnie do zapłakanej Marii kierując ją do Jezusa. Dwie siostry są inne, każda ma swój szczególny i jedyny charakter, każda przeżywa relację i przyjaźń z Jezusem po swojemu, ale oddając się w pełni, na sto procent. A Jezus traktuje każdą z nich w jedyny i niepowtarzalny sposób.

A Łazarz? Nie wiemy o nim wiele, oprócz tego, że był chory, a Jezus darzył go swą przyjaźnią. Fascynuje mnie to, jak Jezus się przyjaźni  – mówi ks. Krzysztof – a Jego przyjaźń idzie dalej, sięga poza życie, poza śmierć. To zapowiedź przyjaźni paschalnej. Łazarz będzie u boku Jezusa podczas uczty wydanej na Jego cześć. Jezus ma ludzkie potrzeby, tak jak każdy z nas pragnie bliskości, szuka bratnich serc, przed swoją męką odwiedza Betanię, aby nakarmić się ludzką miłością.

Ks. Krzysztof ukazuje nam Betanię i Jezusa, który ma przyjaciół, odwiedza ich, cieszy się nimi. To zaproszenie do nawiązania naszej przyjaźni z Jezusem. Do przemodlenia i przemedytowania tego fragmentu Jego życia.

Książkę kończy wprowadzenie do modlitwy Słowem Bożym: konkretne punkty są pomocą w zgłębianiu Ewangelii. Całą opowieść ubogacają odwołania do nowotestamentalnej greki – autor często komentuje znaczenie poszczególnych słów, które pomagają poszerzać i pogłębiać rozumienie tekstu. 

Pójdźmy wspólnie z Jezusem do Betanii!

Aneta Kania

Krzysztof Wons SDS, Przyjaciele Jezusa. Lectio divina z Marią, Martą i Łazarzem, Wydawnictwo Salwator 2019, 181 str.

Udostępnij